Chlebek bananowy z jabłkiem, czekoladą i suszoną żurawiną

Dawno mnie tu nie było i zrobił się przestój na blogu. Wracam po przerwie, mam nadzieję , że tym razem na dłużej, chociaż zapał do blogowania jakby mniejszy … Pożyjemy, zobaczymy 🙂

Zaplanowałam sobie na dzisiaj pieczenie chlebka bananowego, miałam dwa mocno dojrzałe banany – idealne do ciasta. Jako bazę wykorzystałam przepis Tessy Capponi-Borawskiej, ale postanowiłam go trochę zmodyfikować. Zdecydowanie zmniejszyłam ilość soli i zamieniłam orzechy włoskie na czekoladę i żurawinę. Niby drobne zmiany, ale dzięki nim powstało zupełnie inne ciasto . Pyszne, szczególnie takie lekko ciepłe, gdy czekolada jest jeszcze półpłynna. Polecam !

Składniki (na keksówkę 30×12 cm) :

  • 250 g mąki pszennej tortowej
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g jasnego cukru trzcinowego (demerara)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • 2 banany
  • 1 jabłko
  • garść suszonej żurawiny
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady (50 g), drobno posiekanej

Keksówkę o wymiarach 30×12 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą, przesiać.

Banany obrać ze skórki, rozgnieść widelcem. Jabłko obrać i zetrzeć na grubej tarce.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Powoli dodawać lekko roztrzepane jajka, cały czas miksując. Następnie dodać rozgniecione banany i starte jabłko, wymieszać. Wsypać mąkę i dokładnie wymieszać (lub zmiksować na wolnych obrotach). Na końcu dodać do masy żurawinę i posiekaną czekoladę, wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 1 godzinę ( lub do suchego patyczka ).

Wyjąć z formy po ostudzeniu.

Bananowy chlebek owsiany z suszoną żurawiną

Po świąteczno-sylwestrowych słodkościach czas na nieco mniej kaloryczne wypieki. Nowy 2015 rok witam bananowym chlebkiem, praktycznie bez dodatku tłuszczu (tylko 3 łyżeczki!). Nieco różni się od puszystych, wyrośniętych ciast, jest trochę gliniasty i ciężki, ale całkiem dobrze smakuje. I zaspokaja apetyt na coś słodkiego 😉

przepis pochodzi z książki „Zapach truskawek” A.Włodarczyk

szklanka = 250 ml

Składniki :

  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki brązowego cukru [u mnie demerara]
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżeczki oleju słonecznikowego [u mnie rzepakowy]
  • 2 jajka [oddzielnie białka i żółtka]
  • 3 duże dojrzałe banany
  • 1 szklanka płatków osianych [u mnie górskie – można zamienić na błyskawiczne]
  • 1/3 szklanki suszonej żurawiny [lub innych ulubionych suszonych owoców]

W dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sól, cynamon, płatki i żurawinę. W drugiej misce rozgnieść na papkę lub zmiksować banany, dodać do nich żółtka i olej, wymieszać.

W innej misce ubić na sztywną pianę białka ze szczyptą soli.

Banany dodać do suchych składników, wymieszać. Dodać ubitą pianę z białek, delikatnie wymieszać. Masę wlać do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o wymiarach 25×12 cm. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.45-50 minut ( u mnie ok.1,10 h).

Po upieczeniu ostudzić ciasto na kratce.

Ciasto z karmelizowanymi bananami

Pyszne, wilgotne ciasto bananowe o pięknym, złocistym kolorze i karmelowym aromacie. Niby zwykły bananowy chlebek, ale jednak niezwykły. Dzięki dodatkowi karmelu nabiera specyficznego smaku. Polecam !

przepis – White plate. Słodkie – Eliza Mórawska (czyli Liska)

Składniki :

  • 3 banany (ok. 460 g), obrane ze skórki i pokrojone w plasterki
  • 120 g cukru
  • 80 g masła
  • 50 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 230 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego

Cukier i masło umieścić na dużej patelni z nieprzywierającym dnem i podgrzewać na średnim ogniu do rozpuszczenia. Zwiększyć ogień i mieszać do momentu, aż zrobi się złocistobrązowy karmel. Należy pilnować, żeby masa się nie przypaliła, bo będzie gorzka.

Patelnię z gotowym karmelem zdjąć z ognia, wrzucić plasterki bananów i dokładnie wymieszać. Odstawić do ostudzenia. Gdy masa ostygnie, rozgnieść banany drewnianą łopatką lub widelcem.

W misce roztrzepać jajka z mlekiem, dodać powoli bananowo-karmelową masę, zmiksować. Mąkę wymieszać z proszkiem, sodą i cukrem waniliowym, dodać do bananów, dokładnie wymieszać, nie miksować.

Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 27 x13 cm ( u mnie tortownica o średnicy 24 cm)*, wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok.45-50 minut. Upieczone ciasto ostudzić w formie przez 15 minut, a potem przełożyć na kratkę ( u mnie stygło w formie ).

* moje keksówki są albo większe, albo mniejsze, niż ta podana w przepisie, więc do pieczenia użyłam tortownicy

Pancakes z bananem i borówką amerykańską

W takie upalne dni jak dziś nie ma się ochoty na gotowanie potraw wymagających długiego przebywania w kuchni. Powodzeniem cieszą się dania, których przygotowanie nie jest skomplikowane. U nas zagościły pankejki – na życzenie dziecięcia – z borówkami i bananem 🙂

przepis jest tu (oryginał – Dorotus)

szklanka = 250 ml

Składniki :

  • 1 szklanka mąki
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 i 1/4 szklanki maślanki
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki syropu klonowego (lub płynnego miodu)
  • 20 g roztopionego masła (ok.1 łyżki)
  • 1 szklanka borówek amerykańskich
  • 1 mały banan, pokrojony na nieduże kawałki

Do miski przesiać mąkę, dodać cukier puder i proszek do pieczenia. Wymieszać.

W drugiej misce wymieszać roztrzepane jajko, maślankę, syrop klonowy i masło. Dodać owoce, wymieszać.

Połączyć zawartość obu misek, dokładnie wymieszać – ciasto powinno być dość gęste.

Na rozgrzaną teflonową patelnię (bez tłuszczu) nakładać porcje ciasta (ok. 1 łyżki).  Smażyć na niedużym ogniu, aż na powierzchni placków pojawią się małe pęcherzyki. Wtedy łopatką  przewrócić na drugą stronę i dosmażyć.

Podawać na gorąco, polane syropem klonowym lub płynnym miodem.

Śniadaniowy chlebek bananowy

Niesamowicie miękkie, wilgotne ciasto bananowe z delikatną kawową nutką – to bardzo udana wersja tradycyjnego chlebka bananowego. Bardzo polecam !

Jeżeli nie lubicie bardzo słodkich ciast, można nieco zmniejszyć ilość cukru w przepisie.

przepis – „Nigellissima” N.Lawson

Składniki :

  • 150 ml oleju roślinnego o neutralnym smaku [użyłam rzepakowego]
  • 3 średniej wielkości banany, bardzo dojrzałe [ok.400g w skórkach, 300g po obraniu]
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 150 g drobnego cukru
  • 175 g maki pszennej
  • pół łyżeczki sody
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Banany obrać, wrzucić do miski, rozgnieść i wymieszać z ekstraktem waniliowym i solą. Dodać olej, zmiksować.

Nadal miksując dodawać po 1 jajku, a następnie dosypać cukier. Dodać mąkę, sodę i kawę rozpuszczalną, delikatnie wymieszać na gładką, jednolitą masę [ucierałam na najmniejszych obrotach miksera].

Ciasto przelać do keksówki o długości 26 cm, wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej olejem [użyłam formy o wymiarach 30×10 cm]. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok.50-60 minut. Ciasto jest upieczone, gdy znacznie wyrośnie i będzie odstawać od ścianek, a patyczek wbity w jego środek powinien być prawie czysty po wyjęciu.

Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień po upieczeniu.

Brownie z bananami

Dużo ciemnej czekolady, aromatyczne banany i kilka innych dodatków – a po 30 minutach pieczenia powstaje z tego pyszne, czekoladowe ciasto. Potem pozostaje niecierpliwe czekanie, aż ostygnie i będzie można je pokroić. Powiem Wam, że warto czekać 🙂

przepis znalazłam u Gosi

szklanka = 250 ml

Składniki :

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 szklanka cukru
  • 4 duże jajka
  • 150 g masła
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 banany

Masło rozpuścić z czekoladą na małym ogniu (ja zrobiłam to w kąpieli wodnej). Lekko ostudzić.

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Do masy jajecznej powoli wlewać przestudzone masło z czekoladą, cały czas miksując. Następnie dodać kakao, ekstrakt, mąkę i sól. Dokładnie wymieszać.

Ciasto wlać do wyłożonej papierem do pieczenia formy o wymiarach 33×22 cm (u mnie 30×25).

Banany obrać, pokroić w plasterki (nie za cienko) i ułożyć na wierzchu ciasta.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec przez ok.30 minut.

Kroić po ostudzeniu.

Mufinki bananowe Nigelli

Ostatnio powodzeniem cieszą się u mnie nieskomplikowane przepisy, pozwalające na szybkie przygotowanie potraw. Taki jest również ten przepis na mufinki – prosty, jak większość przepisów Nigelli. Pozwala na uratowanie bardzo dojrzałych bananów, na których zjedzenie zwykle nikt nie ma już ochoty. Do babeczek są idealne 🙂

przepis – „Nigella ekspresowo”

Składniki :

(na 12 sztuk)

  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 125 ml oleju roślinnego
  • 2 jajka
  • 250 g mąki
  • 100 g drobnego cukru
  • pół łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g kropelek czekoladowych [lub posiekanej czekolady albo toffi]

Banany obrać i rozgnieść widelcem na gładką masę.

Jajka ubić z olejem. Wymieszać z bananami.

Do miski wsypać mąkę, cukier, sodę i proszek. Wlać płynne składniki, wymieszać widelcem. Dodać czekoladę, wymieszać.

Do formy mufinkowej wyłożonej papilotkami nałożyć równe porcje ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.20 minut [moje potrzebowały ok.28 minut].

Po upieczeniu ostudzić mufinki na kratce.

Marmurkowe ciasto bananowo-czekoladowe

W koszyku z owocami leżały trzy baaardzo dojrzałe banany, których stan wymagał natychmiastowego działania. To był ostatni dzwonek, żeby coś z nimi zrobić. Początkowo myślałam o chlebku bananowym, ale na forum cincin znalazłam przepis na coś znacznie lepszego. Na wilgotne i bardzo aromatyczne ciasto z dodatkiem bananów i czekolady, bardzo proste w przygotowaniu. Do jego wykonania nie potrzeba miksera – wystarczą widelec i łyżka.

TU znajdziecie przepis na wersję czekoladową, podany przez Joannę, a TU – oryginalną, dwukolorową wersję Lary.

Składniki :

(szklanka = 250 ml)

  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 dojrzałe banany
  • 100 g masła
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka, lekko roztrzepane
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii

Formę keksową o wymiarach 27x11x7cm wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować masłem i oprószyć mąką.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Masło rozpuścić i również ostudzić. Banany obrać i rozgnieść widelcem na gładkie puree.

Do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce wymieszać masło, cukier, jajka, puree z bananów i ekstrakt z wanilii. Wlać masę do miski z mąką, wymieszać widelcem lub drewnianą łyżką do połączenia się składników (ciasto jest dość gęste).

Odłożyć 2 szklanki ciasta i wymieszać je z roztopioną, ostudzoną czekoladą.*

Do przygotowanej formy wyłożyć ciemne, a następnie jasne ciasto. Można je lekko przemieszać ostrzem noża lub trzonkiem łyżki ( można również wykładać na przemian po łyżce ciemnego i jasnego ciasta).

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.50-60 minut (do suchego patyczka). Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić na 10 minut, a następnie wyjąć z formy i ostudzić na kratce.

* ciasto można również przygotować w wersji czekoladowej – wystarczy wymieszać rozpuszczoną czekoladę z całością przygotowanej masy i przelać do formy.

Chlebek bananowo-jabłkowy z orzechami włoskimi

Nie mogę się zdecydować, czy to ciasto mi smakuje czy nie… I sięgam po kolejny kawałek, żeby to sprawdzić … 😉 Ciężki, wilgotny, lekko pikantny bananowy chlebek, o wyczuwalnym, maślanym aromacie. I ze słoną nutką. Podczas jedzenia pierwszego kawałka przeszkadzał mi nadmiar soli i byłam zła, że dałam pełną łyżeczkę, zgodnie z przepisem. Ale przy drugim stwierdziłam, że jednak nie jest tak źle – sól wydobywa smak pozostałych składników. Następnym razem jednak nieco zmniejszyłabym jej ilość, żeby porównać, która wersja bardziej mi odpowiada.

 Przepis Tessy Capponi-Borawskiejmagazyn Kuchnia nr 4-2012

Składniki :

  • 250 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 100 g miękkiego masła + 1 łyżka do posmarowania formy
  • 100 g cukru trzcinowego [ użyłam jasnego cukru demerara ]
  • 2 jajka
  • 2 dojrzałe banany
  • 1 szara reneta
  • 3 łyżki zmielonych lub posiekanych orzechów włoskich

Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawami korzennymi. Banany obrać i rozgnieść widelcem. Jabłko obrać, pozbawić gniazd nasiennych i zetrzeć na grubej tarce.

Masło utrzeć z cukrem. Powoli dodawać lekko roztrzepane jajka, cały czas miksując. Do masy wmieszać owoce. Dodać orzechy i mąkę z przyprawami, wymieszać.

Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem keksówki [użyłam formy o wymiarach 30 x 10 cm]. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 1 godzinę. 

Wyjąć z formy po ostudzeniu.

To mój drugi i zarazem ostatni przepis do orzechowej akcji Atiny.

Chlebek bananowy z kokosem i żurawiną

Aromatyczne, ciężkie i wilgotne ciasto bananowe – to deser raczej na zimę niż na lato. Przekornie upiekłam je teraz – ale nie tylko ja mam takie zimowe myśli – Atinka, Majanka i Grumkowie piekli niedawno greckie ciasto piernikowe ;))

Przepis na bananowy chlebek pochodzi z książki „Kuchnia” autorstwa Nigelli Lawson. W oryginalnym przepisie do chlebka dodaje się suszone wiśnie – zamieniłam je na suszoną żurawinę, ponieważ odkryłam w szafce spory jej zapas i postanowiłam wykorzystać do tego ciasta.

Składniki :

  • 125 g masła w temperaturze pokojowej
  • 4 średniej wielkości banany [ ok. 500 g przed obraniem ]
  • 150 g drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 175 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 100 g wiórków kokosowych

Masło roztopić w rondelku, zdjąć z ognia. Przestudzić.

Banany obrać i rozgnieść widelcem w miseczce.

W misce zmiksować cukier z przestudzonym roztopionym masłem, następnie nadal miksując dodać banany i jajka. Wmieszać łyżką mąkę, proszek do pieczenia i sodę. Na końcu dodać suszoną żurawinę* i wiórki. Dokładnie wymieszać.

Masę wlać do foremki o długości ok.20 cm [ moja miała 30 x 10 cm ] wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać wierzch ciasta.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez około 50 minut** [ zacząć sprawdzać po 45 minutach ]. Upieczone ciasto powinno odstawać od brzegów formy, a z wierzchu w dotyku będzie sprężyste.

Po wyjęciu z piekarnika ciasto pozostawić w formie na 10 minut. Potem ostrożnie wyjąć ciasto z formy i zostawić na metalowej kratce do ostygnięcia.

* żurawinę warto obtoczyć w mące, wtedy nie opadnie na dno ciasta – ja tego nie zrobiłam i większość żurawiny została na spodzie

** trzymałam je w piekarniku nieco dłużej, bo po 50 minutach wydawało mi się wciąż zbyt wilgotne – w sumie piekło się przez ok.65 minut