Sernikobrownies z malinami

Intensywnie czekoladowe, ciężkie brownie połączone z warstwą waniliowego sera i kwaskowatymi malinami – to pyszny deser, w sam raz dla wielbicieli czekoladowych smakołyków.

Przepis ze strony Dorotki .

Składniki :

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 400 g cukru pudru
  • 5 jajek
  • 110 g mąki pszennej
  • 400 g sera kremowego [ można użyć zmielonego twarogu ]
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
  • 120 g malin – mogą być świeże lub mrożone

Blachę o wymiarach 20×30 cm [może być mniejsza] posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, ostudzić.

Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka, wbijając po jednym i dokładnie miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę, wymieszać. Wlać 3/4 masy do formy.

W drugiej misce utrzeć ser, pozostałe 150 g cukru, 2 jajka i ekstrakt/cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Wylać masę serową na warstwę czekoladową. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej [jest gęsta, dlatego ciężko się ją wylewa i wyrównuje – należy to robić ostrożnie] i ułożyć maliny.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez ok.45-60 minut [piekłam przez 60 minut, tak jak Dorota]. Studzić w otwartym piekarniku.

Reklamy

Nalewka malinowa

Co prawda upały nie sprzyjają myśleniu o rozgrzewających napojach – ale zimą taka nalewka to skarb 🙂 Dlatego warto pomyśleć o jej zrobieniu już teraz – na jesienno-zimowe przeziębienia będzie jak znalazł 😉

Składniki :

  • 500 g malin
  • 0,5 l spirytusu 95%
  • 0,5 l wódki 40%
  • ok.500 g cukru

Maliny wsypać do dużego słoja, zalać spirytusem z wódką, zamknąć i odstawić na ok.2-3 tygodnie. Po tym czasie zlać płyn do butelki, a owoce zasypać cukrem. Zakręcić i odstawić na kolejne 2-3 tygodnie w ciepłe miejsce. Co parę dni potrząsać słojem, żeby cukier łatwiej się rozpuścił.

Otrzymany syrop zlać i dodać do nalewki. Przelać do butelki, filtrując przez lejek wyłożony watą lub filtrem do kawy. Zakręcić i odstawić w ciemne miejsce – zapomnieć na dłuższy czas (im dłużej, tym lepiej dla smaku nalewki).

Crumble malinowo-morelowe

              Od dawna chciałam wypróbować przepis na crumble , który kiedyś podała Majanka .  Dzisiaj nadarzyła się okazja – w planach miałam pieczenie sernikobrownie z malinami , ale okazało się , że nie mam wszystkich potrzebnych składników . A że chciało mi się czegoś malinowego – zrobiłam crumble z malinami . Dorzuciłam też kilka moreli , które plątały mi się po kuchni 😉 

        Deser raczej nie jest fotogeniczny , ale za to smaczny i aromatyczny . Podany na gorąco z dodatkiem gęstego bałkańskiego jogurtu przypominał mi w smaku szarlotkę na gorąco z lodami . I jeszcze ta chrupiąca kruszonka …. mniam !

 

Składniki :

kruszonka : 

  • 150 g zimnego masła
  • 100 g płatków owsianych
  • 100 g mąki
  • 100 g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia ( właściwie można by go pominąć )

owoce :

  • garść malin
  • 3-4 morele pokrojone w ćwiartki ( oczywiście bez pestek )
  • 2 łyżki brązowego cukru + cukier waniliowy
  • pół łyżki mąki ziemniaczanej

 

       Składniki kruszonki wymieszać i posiekać nożem , pod koniec siekania można dodać proszek do pieczenia . Maliny wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną , dodać kawałki moreli , połączyć . 

       Naczynie do zapiekania posmarować masłem , ułożyć owoce . Posypać kruszonką i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC na około 20-30 minut .   

Uwagi : kruszonkę zrobiłam z połowy podanych składników . Całość piekłam w okrągłej pokrywie od naczynia żaroodpornego .