Nigdy nie robiłam ani nie jadłam kotletów z jajek, chociaż o nich słyszałam. Ostatnio przeczytałam o nich u Negreski – i nabrałam ochoty na wypróbowanie jej przepisu. Skusiły mnie pieczarki 🙂 Kotlety są niezłe, najlepiej smakują na ciepło, świeżo po usmażeniu.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, pieczarki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę masła, zeszklić na nim cebulę, dodać pieczarki. Smażyć do odparowania płynu. Zestawić z ognia.
Jajka na twardo oraz żółty ser zetrzeć na grubych oczkach tarki. Szczypiorek posiekać.
Usmażone pieczarki wymieszać ze startymi jajkami, serem i posiekanym szczypiorkiem. Wbić jajko, doprawić do smaku przyprawami. Dobrze wyrobić masę, dodając bułkę tartą w takiej ilości, by masa była zwarta.
Formować nieduże kotleciki, obtaczać je w bułce tartej i smażyć z obu stron na rozgrzanym oleju z dodatkiem masła, aż będą rumiane.
Podczas niedzielnego spaceru po lesie udało nam się uzbierać trochę kurek. Za mało na jakieś kulinarne szaleństwa, ale w sam raz, żeby zrobić smaczny dodatek do obiadu. Postanowiłam spróbować kurek z koperkiem – słyszałam, że są dobre. Wspomagałam się TYM przepisem, ale nieco zmieniłam składniki (dodałam cebulkę). Przygotowanie jest proste i zajmuje tylko pół godziny – więcej czasu poświęciłam na oczyszczenie grzybów niż na ich przyrządzenie 😉 Aromatyczne kurki w pysznym śmietanowym sosie to danie warte grzechu – żałowaliśmy, że było ich tak niewiele. Przy najbliższej nadarzającej się okazji zrobimy powtórkę 🙂
Składniki :
350 g świeżych kurek
2 łyżki masła
1 średnia cebula
200 ml słodkiej śmietanki 30 lub 36 % [ użyłam 36% ]
kilka gałązek koperku
sól , świeżo zmielony czarny pieprz
Kurki oczyścić, opłukać i osuszyć. Większe pokroić na kilka części, małe pozostawić w całości.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, koperek posiekać.
Na dużej patelni rozgrzać masło, wrzucić posiekaną cebulę, przesmażyć. Dodać kurki i smażyć mieszając, aż sok odparuje (ok.10 minut). Wsypać koperek, chwilę podsmażać, aby wydobyć jego aromat. Zalać śmietanką i zmniejszyć gaz. Dusić przez ok.20 minut, aż śmietanka zgęstnieje (od czasu do czasu mieszając).
Dawno mnie tu nie było – miałam ostatnio trochę problemów ze zdrowiem, co niestety odbiło się również na mojej aktywności blogowej 😦 Pomyślałam sobie, że czas zakończyć ten przestój – stęskniłam się już za Wami i brakowało mi blogowej atmosfery.
Na powitanie – gulasz z piersi kurczaka i kurek. Okazało się , że mam w zamrażarce małą paczuszkę kurek, o których zupełnie zapomniałam. Za mało, żeby zrobić z nich samodzielne danie, ale w sam raz jako aromatyczny dodatek do duszonego mięsa. Taki gulasz najlepiej smakuje z kaszą – wybrałam gryczaną, bo to nasza ulubiona 🙂
Składniki :
450 g piersi z kurczaka
150 g mrożonych kurek [ w sezonie świeżych ]
2 średnie cebule
6-7 ziarenek czarnego pieprzu
4 łyżki śmietanki 30%
sól , pieprz
mąka do obtoczenia mięsa
tłuszcz do smażenia
Cebulę obrać i pokroić w półplasterki.
Pierś z kurczaka umyć , osuszyć i pokroić w dość grubą kostkę (ok.3 cm). Oprószyć solą i pieprzem i odstawić na 10 minut. Następnie obtoczyć w mące i obsmażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto.
Obsmażone kawałki kurczaka przełożyć do garnka. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć pokrojoną cebulę i dodać ją do kurczaka. Dorzucić mrożone kurki, dolać wody do 2/3 wysokości składników (nie powinny być przykryte). Dodać ziarenka pieprzu.
Potrawę dusić na małym ogniu przez ok.30-45 minut, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Pod koniec duszenia dodać śmietankę, zagotować . W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.
W letnie, gorące dni takie potrawy nie znajdują amatorów, ale za to zimą cieszą się dużym powodzeniem. Gęsta, sycąca zupa pieczarkowa świetnie smakuje, kiedy wraca się do domu po całym dniu pracy ( i staniu w korkach 😉 ) 🙂
1 szalotka [ zamiast niej dałam 2 gałązki grubego szczypiorku ]
1 ziemniak
40 g masła
80 ml śmietany
1-2 łyżki białego wytrawnego wina [ zamiast niego użyłam 1 łyżki białej wódki ]
sól , pieprz
natka pietruszki
Pieczarki umyć i pokroić na plasterki. Podsmażyć na suchej patelni, a gdy odparuje woda, dodać połowę masła i podsmażyć na złoty kolor. Posolić.
Na drugiej patelni rozgrzać resztę masła i podsmażyć na nim drobno posiekaną cebulę i szalotkę/szczypiorek, aż staną się szkliste.
Odłożyć kilka pieczarek, a resztę wraz z podsmażoną cebulą i szalotką wrzucić do garnka, zalać bulionem. Dodać obranego, pokrojonego w kostkę ziemniaka i wino/wódkę. Gotować przez około 25 minut.
Po tym czasie zupę zmiksować blenderem. Dodać śmietanę, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Do gotowej zupy dołożyć odłożone wcześniej pieczarki. Na talerzu zupę ozdobić kleksem śmietanki i posiekaną natką pietruszki.
Udko zalać niewielką ilością zimnej wody, dodać ziele angielskie i listek laurowy oraz 2 łyżeczki przyprawy typu Vegeta. Zagotować, dodać obraną włoszczyznę i cebulę. Ugotować wywar.
Boczniaki umyć, pokroić w paski w poprzek blaszek i wrzucić do wywaru. Gotować przez 15-20 minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem, przyprawą do zup, gałką oraz imbirem.
Z mąki i masła zrobić zasmażkę, dodać ją do wywaru i zagotować. Gotową zupę odstawić z ognia i doprawić roztartym w dłoniach majerankiem.
Ostatnio moja biblioteczka wzbogaciła się o parę nowych pozycji. Jedną z nich są „Ciasta pikantne i słodkie” Michela Roux. Jest w niej mnóstwo ciekawych przepisów i zdjęć – już od samego oglądania człowiek robi się głodny:)
Postanowiłam upiec tartę wykorzystując przepis na kruche ciasto z w/w książki – jak podaje autor, jest ono delikatniejsze i lżejsze od tradycyjnego ciasta na tarty. Rzeczywiście tak jest – spód jest delikatny i kruchy, trzeba uważać przy nakładaniu na talerz, żeby przenieść ukrojony kawałek w całości 🙂
Składniki :
kruche ciasto * :
250 g mąki
150 g masła pokrojonego w kostkę, lekko rozmiękczonego
1 łyżeczka drobnoziarnistej soli
szczypta drobnego cukru
1 jajko
1 łyżka zimnego mleka
farsz :
ok.300 g kiszonej kapusty – ugotowanej i odciśniętej
kilka ugotowanych suszonych grzybków
1 średnia cebula
1 łyżka oliwy
ok.200-250 ml śmietany kremówki
2 żółtka
4 łyżki startego żółtego sera
pieprz, sól
Przygotować kruche ciasto : usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i dodać jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto nabierze ziarnistej konsystencji. Wlać mleko, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Uformować z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na ok.pół godziny.
W tym czasie przygotować farsz : na patelni podsmażyć na oliwie drobno posiekaną cebulkę, dodać do niej posiekaną kapustę i grzyby, wymieszać. Dobrze doprawić solą i pieprzem. Ostudzić.
Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 mm i wyłożyć nim foremkę ( moja ma średnicę 27 cm ) – wstawić do lodówki na co najmniej 20 minut. Nakłuć widelcem. Na wierzchu ciasta położyć papier do pieczenia i wysypać fasolę (zamiast tego można położyć na wierzchu foremkę o ciut mniejszej średnicy) – wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec przez 20 minut, następnie zdjąć papier/foremkę i ponownie wstawić do piekarnika – tym razem na 15 minut.
Żółtka zmiksować ze śmietaną, dodać sól i pieprz. Na upieczonym spodzie ułożyć farsz z kapusty, posypać startym żółtym serem i zalać masą śmietanowo-żółtkową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez około 15-20 minut.
Po upieczeniu natychmiast podawać.
* zagniecione, surowe ciasto można przechowywać w hermetycznym pojemniku w lodówce przez tydzień, a w zamrażarce – przez 3 miesiące.
Ostatnio robiłam na obiad pieczonego kurczaka i zostało mi kilka nadliczbowch kawałków. Postanowiłam wykorzystać je jako farsz do tarty. Wykorzystałam przepis na tartę z pieczarkami (z przepisu Negreski) trochę tylko zmieniając składniki.
Składniki ( na formę o średnicy 27 cm ) :
ciasto :
200 g mąki
100 g masła
1 jajko
2-3 łyżeczki wody
duża szczypta soli
farsz :
300 g pieczarek
150 g pieczonego kurczaka ( pokrojone w kostkę )
1 mała cebula
100 ml kwaśnej śmietany 22%
2 jajka
1 łyżka masła
3-4 gałązki szczypiorku ( posiekane )
sól , pieprz
Przygotować ciasto – przesiać mąkę z solą na blat, dodać pokrojone w kostkę masło. Posiekać nożem, aż z masła i mąki zrobią się grudki. Dodać jajko roztrzepane z wodą, wymieszać , szybko zagnieść ciasto i uformować z niego kulę. Włożyć ją do lodówki na pół godziny.
W tym czasie obrać pieczarki, opłukać i pokroić w plasterki, cebulę obrać i posiekać w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę masła, wrzucić pieczarki i smażyć je ok.10-15 minut, aż sok odparuje. Dodać posiekaną cebulę, smażyć chwilę z grzybami, zdjąć z ognia. Doprawić solą i pieprzem, wrzucić pokrojone w kostkę mięso z kurczaka – wymieszać. Ostudzić.
Formę do tarty posmarować cienko masłem. Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować cienko [na grubość 3 mm] na koło wielkości formy do tarty. Rozwałkowany placek przenieść na wałku do formy, wylepić brzegi jak najmniej dotykając ciasta rękami [to zagwarantuje kruchość ciasta]. Odciąć ciasto wystające za brzegi formy. Ponakłuwać ciasto widelcem i włożyć formę do lodówki na 10 minut.
Wyjęty z lodówki spód do tarty wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez 20 minut.
Jajka roztrzepać widelcem. Podpieczoną tartę wyjąć z piekarnika, posmarować ją cienko częścią roztrzepanych jajek i ponownie włożyć do piekarnika – tym razem na 5 minut.
Do roztrzepanych jajek dodać śmietanę, posiekany szczypiorek, sól i pieprz. Ciasto wyjąć z piekarnika, ułożyć na nim przygotowany farsz i zalać śmietaną z jajkami. Wstawić do piekarnika i piec przez 25-30 minut – do momentu, gdy masa jajeczna się zetnie.
Kurczak ma tę zaletę, że szybko się go przygotowuje ( przy braku czasu to istotny szczegół ) , chociaż zbyt często jedzony może się znudzić. Czasem , żeby jednak tak nudno nie było robię eksperymenty – tym razem zrobiłam faszerowane kieszonki z piersi kurczaka [akurat w lodówce miałam kilka pieczarek, więc pomysł na nadzienie sam się znalazł 😉 ]
Składniki :
1 pierś z kurczaka
ok.200 g pieczarek
2 łyżki startego żółtego sera
2-3 paseczki czerwonej papryki
sól , pieprz, czosnek
do panierowania : bułka tarta , mąka, jajko
tłuszcz do smażenia – do pieczarek użyłam margaryny , do kurczaka – oliwy z oliwek
Pierś z kurczaka umyć, przeciąć na dwie części. Każdą z połówek naciąć wzdłuż [ nie do końca ] , żeby utworzyła się kieszeń w mięsie. Delikatnie rozbić tłuczkiem każdą stronę kieszonki [ należy uważać , żeby nie podziurawić mięsa, bo farsz będzie potem wypływał ]. Przyprawić solą, pieprzem i czosnkiem. Odstawić.
Pieczarki obrać , zetrzeć na grubej tarce, paprykę drobno pokroić. Podmażyć razem na margarynie, doprawić solą , pieprzem i czosnkiem. Przestudzić, do ostudzonych pieczarek z papryką dodać żółty ser, wymieszać.
Farsz podzielić na dwie części i wypełnić nim kieszonki w kurczaku. Mięso panierować kolejno w mące, roztrzepanym jajku i bułce tartej. Smażyć z obu stron na rozgrzanej oliwie, na niedużym ogniu.
Wymyśliłam sobie , że tym razem zrobię coś bardziej wykwintnego niż zwyczajne bitki czy kotlety 😉 Naszła mnie ochota na Strogonowa – kusiła mnie nimEwa – aż skusiła. W końcu nie bez powodu nosi to imię ;)))
Chociaż trochę oszukany , bo wieprzowy , a nie wołowy – to i tak bardzo nam smakował i został zjedzony do ostatniej kropelki sosu 🙂
Składniki :
ok.500 g polędwiczek wieprzowych [ u mnie to były dwie polędwiczki ]
2 cebule
2-3 łyżki masła [ użyłam oliwy z oliwek ]
300 g pieczarek
1 kostka rosołowa
pół szklanki śmietany
mały koncentrat pomidorowy
sól , pieprz
1 ogórek konserwowy pokrojony w plasterki [ dodałam od siebie 🙂 ]
Pieczarki obrać i pokroić w plasterki , cebulę obrać i posiekać w półplasterki.
Mięso umyć , pokroić w cienkie paski [ do 5 cm ] , oprószyć mąką, podsmażyć na rozgrzanym tłuszczu i przełożyć do garnka.
Na tym samym tłuszczu podsmażyć pieczarki i cebulę, następnie dodać je do mięsa w garnku. Dodać rozpuszczoną we wrzątku kostkę rosołową. Dusić na małym ogniu do miękkości.
Gdy mięso będzie miękkie , doprawić je solą i pieprzem, dodać koncentrat pomidorowy i śmietanę oraz plasterki ogórka, całość zagotować.
W oryginale była to tarta z grzybami leśnymi – przepis na nią znalazłam u Negreski . Ja postanowiłam zrobić ją z dodatkiem pieczarek. Właściwie to moja pierwsza tarta – wcześniej zdarzyło mi się robić tylko słodkie tartaletki. Na pierwszy rzut oka przepis wydaje się pracochłonny , ale w rzeczywistości wcale taki nie jest. Więcej czasu poświęciłam na napisanie tego wpisu 😉
Pieczarki ułożone na kruchym , maślanym cieście , pod delikatną śmietankowo-jajeczną kołderką – taki obiad mogłabym jeść codziennie 🙂 W sezonie mam zamiar wypróbować wersję z leśnymi grzybami.
Składniki [ piekłam w formie o średnicy 27 cm ] :
ciasto :
200 g mąki
100 g masła
1 jajko
2-3 łyżeczki wody
duża szczypta soli
nadzienie :
300 g pieczarek
1 mała cebula
2 jajka
100 ml gęstej kwaśnej śmietany 22% [ użyłam śmietanki 30% wymieszanej z kwaśną śmietaną 18% – pół na pół ]
1 łyżka masła
biały pieprz , sól [ użyłam czarnego pieprzu ]
natka pietruszki , dymka lub szczypiorek [nie dałam , bo zapomniałam o szczypiorku w lodówce]
Przygotować ciasto – przesiać mąkę z solą na blat , dodać pokrojone w kostkę masło. Posiekać nożem, aż z masła i mąki zrobią się grudki. Dodać jajko roztrzepane z wodą, wymieszać, szybko zagnieść ciasto i uformować z niego kulę. Włożyć ją do lodówki na pół godziny.
W tym czasie obrać pieczarki , opłukać i pokroić w plasterki. Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę masła, wrzucić pieczarki i smażyć przez około 5-10 minut, aż odparuje sok puszczony przez grzyby. Dodać posiekaną cebulę, smażyć chwilę razem, zdjąć z ognia. Doprawić solą i pieprzem. Ostudzić .
Formę na tartę posmarować cienko masłem. Ciasto wyjąć z lodówki , rozwałkować cienko [na 3 mm] na koło wielkości formy do tarty. Rozwałkowany placek przenieść na wałku do formy, wylepić brzegi, jak najmniej dotykając ciasta rękami [ to zagwarantuje kruchość ciasta ] . Odciąć wystające za brzegi formy ciasto. Ponakłuwać ciasto widelcem i włożyć formę z ciastem do lodówki na 10 minut.
Tartę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez 20 minut. Jajka roztrzepać widelcem. Tartę wyjąć z piekarnika, posmarować cienko częścią roztrzepanych jajek, ponownie włożyć do piekarnika na 5 minut.
Do pozostałych roztrzepanych jajek dodać śmietanę, posiekaną zieleninę, sól i pieprz. Ciasto wyjąć z piekarnika, rozłożyć nadzienie grzybowe i zalać śmietaną z jajkami. Wstawić do piekarnika i piec około 25-30 minut – do czasu, aż nadzienie się zetnie.
Podawać na gorąco.
Negresca robiła swoją tartę w formie o średnicy 22 cm – użyła tylko połowy ciasta [ drugą połowę można zamrozić ] . Moja forma jest większa – 27-centymetrowa, więc użyłam prawie całego ciasta – została mi kulka wielkości sporej mandarynki.