Chłodnik z botwinki

To idealna zupa na taką pogodę jak dziś. Do tej pory zwykle szłam na łatwiznę i robiłam błyskawiczną wersję. Dzisiaj postanowiłam przygotować chłodnik z botwinki – a właściwie to mój mężczyzna sobie zażyczył (i nawet kupił botwinkę) 😉 Chłodnik + podsmażone ziemniaki – i nic więcej mi dzisiaj do szczęścia nie trzeba 🙂

przepis własny

Składniki :

  • pęczek botwinki
  • 1 l maślanki (lub kefiru albo zsiadłego mleka)
  • pęczek koperku
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 mały ogórek
  • sól, pieprz
  • ocet winny lub sok z cytryny

Botwinkę umyć i drobno pokroić. Przełożyć do rondelka, zalać niewielką ilością wody z 1 łyżką octu winnego (lub soku z cytryny). Ugotować do miękkości. Ostudzić.

Do większego garnka wlać maślankę, dodać do niej botwinkę (wraz z wodą, w której się gotowała). Wymieszać. Dodać przeciśnięty przez praskę i roztarty z solą czosnek oraz drobno posiekany koperek. Wymieszać. Dodać obranego i pokrojonego w półplasterki ogórka.

Doprawić pieprzem i solą. W razie potrzeby można dodać odrobinę cukru.

Dobrze schłodzić. Podawać ze smażonymi ziemniakami lub jajkiem ugotowanym na twardo.

Reklamy