Mufinki mandarynkowe z żurawiną

… czyli nic innego jak mufinki na Bożonarodzeniowy poranek Nigelli. Co prawda Boże Narodzenie już dawno za nami, ale te mufinki są tak dobre , że można je robić przez cały rok. Przepis leżał i czekał na swoją kolej – bardzo apetycznie zaprezentowała go Atina – i skusiła mnie opisem i zdjęciami 🙂 Przy okazji pozbyłam się bardzo kwaśnych mandarynek, które nadawały się tylko do wypieków ;-))

Mufinki udały się w 100% – są pyszne , o cytrusowo-korzennym aromacie i pięknym złotym kolorze .

Składniki :

  • 250 g mąki
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,25 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 klementynki/mandarynki
  • ok.125 ml tłustego mleka
  • 75 ml oleju lub roztopionego masła
  • 1 jajko
  • 175 g suszonej żurawiny

do posypania :

  • 3 łyżki cukru trzcinowego

Suche składniki wsypać do miski i wymieszać . Mandarynki dobrze wyszorować , zetrzeć z nich skórkę i wycisnąć sok. Startą skórkę dodać do suchych składników.

Do soku z mandarynek dodać tyle mleka , aby w sumie było 200 ml płynu. Dodać olej i jajko, lekko ubić – tylko do połączenia.

Mokre składniki wlać do suchych i wymieszać niezbyt dokładnie – tylko do połączenia się składników. Dodać żurawinę i jeszcze raz wymieszać. Nałożyć porcje ciasta do formy mufinkowej wyłożonej papilotkami. Posypać cukrem trzcinowym.

Piec w temperaturze 200°C przez około 20 minut. Po upieczeniu ostudzić na kratce.   

 

Reklamy