Sałatka kalafiorowo-morelowa z czosnkową nutą

Jeżeli lubicie sałatki z dodatkiem czosnku, to być może moja propozycja przypadnie Wam do gustu. Przepis na tę sałatkę o ciekawym smaku dostałam dawno temu od kolegi. Jest to połączenie chrupkiego kalafiora ze słodyczą suszonych moreli, zaostrzone smakiem czosnku i pieprzu. Na pierwszy rzut oka połączenie raczej dziwne, ale po spróbowaniu okazuje się, że całkiem smaczne. Kiedy po raz pierwszy podałam tę sałatkę na jakiejś imprezie rodzinnej, wszyscy byli pewni, że to kalafior z marchewką 😉

Składniki :

  • 1 średniej wielkości kalafior
  • 150-200 g suszonych moreli
  • 2-3 ząbki czosnku
  • majonez
  • sól , pieprz
  • opcjonalnie : rodzynki

 

Kalafior podzielić na małe różyczki, obgotować w lekko osolonej wodzie przez ok.2 minuty. Po obgotowaniu przelać na sitku zimną wodą, ostudzić. Przełożyć do miski. Dodać pokrojone w paski morele (można dorzucić rodzynki, wcześniej namoczone i odsączone) oraz przepuszczone przez praskę ząbki czosnku. Wymieszać z majonezem, doprawić pieprzem i solą. Sałatkę podawać schłodzoną.

Reklamy

Musli

         Miały być bardzo zdrowe batoniki z tego przepisu , ale nie miałam składników w wystarczającej ilości i dobrałam chyba nie takie proporcje –  wyszło zdrowe musli 🙂  Bardzo dobre zresztą , i do tego pasujące do Orzechowego Tygodnia , bo z orzechami włoskimi .

 

Składniki [ podaję moje proporcje ] :

  • 50 g płatków owsianych
  • 70 g suszonej żurawiny
  • 100 g płatków kukurydzianych
  • 100 g suszonych moreli
  • 170 g orzechów włoskich
  • 30 g sezamu
  • 2 łyżki ziarenek słonecznika

na karmel :

  • 30 g miodu
  • 25 g cukru
  • 25 g masła


       Płatki owsiane delikatnie podprażyć na patelni , na bardzo małym ogniu . Dodać posiekane orzechy i sezam , prażyć jeszcze kilka minut wciąż mieszając . Przesypać do miski , dodać drobno pokrojone morele , żurawinę , słonecznik i lekko rozdrobnione płatki kukurydziane .

      Na patelni rozpuścić cukier , mieszając od czasu do czasu , aż stanie się ciemnozłoty . Dodać miód i masło – mieszać do połączenia się składników .

      Karmelem zalać zawartość miski , dokładnie wymieszać . Masę rozprowadzić na dnie niedużej blachy wysmarowanej masłem [ ja użyłam podłużnej formy żaroodpornej ] . Wyrównać wierzch ugniatając ciepłą masę dłońmi . Pozostawić do zastygnięcia w chłodnym miejscu na kilka godzin . 

      Gotowa zastygnięta masa powinna być pokrojona na batoniki – niestety moja bardzo się kruszyła , udało mi się wykroić nieforemne , bardzo kruche kawałki . Zamiast wycinać koślawe batoniki pokruszyłam masę na drobniejsze kawałeczki i przesypałam do dużego słoja . Oczywiście musli zaraz wypróbowałam – z jogurtem . Bardzo dobre 🙂

 

 trochę koślawy niby-batonik 😉

a tu musli jako musli 😉 – z jogurtem