Ketchup z cukinii

Lato to czas przetworów, więc warto zrobić trochę zapasów na zimę.

Ketchup z cukinii smakuje inaczej niż tradycyjny pomidorowy, ale to nie znaczy, że gorzej. Jest dość pikantny, dość wyraźnie wyczuwa się w nim cebulę. To świetny dodatek do kanapek ! 

przepis znalazłam u Ewy

ketchup z cukinii

szklanka = 250 ml

Składniki :

  • 1,5 kg obranej i pozbawionej nasion cukinii
  • 0,5 kg cebuli
  • 2 łyżki soli
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka octu
  • 1 łyżka czarnego mielonego pieprzu
  • 1 łyżka słodkiej mielonej papryki
  • 1 łyżka ostrej mielonej papryki
  • 400 g koncentratu pomidorowego

Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, dodać do startej cukinii. Posolić, wymieszać i odstawić na 3 godziny.

Po 3 godzinach odlać powstały sok, do cukinii dodać cukier i gotować 30 minut, od czasu do czasu mieszając. Następnie dodać pozostałe składniki, wymieszać i gotować jeszcze przez 10 minut.

Całość zmiksować na gładko (można blenderem lub w malakserze) i przełożyć do wyparzonych słoików. Pasteryzować przez 15 minut.

ketchup z cukinii
Reklamy

Sernik na miodowych blatach

Trochę spóźniony Bożonarodzeniowy przepis – nie mogłam się zebrać, żeby go wpisać. W końcu się zmobilizowałam – no i jest 🙂 Pierwszy raz robiłam sernik gotowany -i pewnie nie ostatni, bo bardzo nam smakował. Nie wyglądał tak ładnie i równo, jak u Krysi, ale był pyszny!

przepis – Krystyna9

sernik na miodowych blatach

Składniki :

ciasto :

  • 550 g mąki pszennej [500 g do ciasta, 50 g do wyrabiania i wałkowania]
  • 2 jajka
  • 3-4 łyżki płynnego miodu
  • 1-1,5 łyżeczki sody
  • 1-2 łyżki mleka [zależy od wielkości jajek -jeżeli są duże-wystarczy 1, średnie-2]
  • 250 g margaryny
  • 5 łyżek cukru pudru

masa serowa :

  • 1 kg twarogu sernikowego w wiaderku
  • 1 op. budyniu waniliowego lub śmietankowego
  • 250 ml mleka
  • 6 jajek
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 1 op. cukru wanilinowego [16g]

wierzch :

  • 150 g gorzkiej czekolady

Do misy malaksera wsypać mąkę, cukier puder i sodę, wymieszać. Pokroić margarynę, dodać do składników w misce, rozdrobnić. Dodać jajka, mleko i miód – zmiksować do połączenia się składników.

Ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat, zagnieść i podzielić na 3 równe części. Każdą z nich rozwałkować na papierze do pieczenia na prostokąt o wymiarach formy – 30x25cm [w oryginalnym przepisie 24x28cm] . Włożyć do formy, gęsto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175°C z włączonym termoobiegiem, piec przez ok.15 minut – do zezłocenia. Upieczone placki ostudzić.

Przygotować masę serową : do dużego garnka włożyć masło, cukier i cukier wanilinowy, podgrzewać na małym ogniu. Gdy masło się roztopi, włożyć do garnka ser, wymieszać. Dodać jajka i bardzo dokładnie i szybko wymieszać – najlepiej trzepaczką rózgową. Doprowadzić do zagotowania, cały czas mieszając. Do gotującego się sera wlać budyń rozprowadzony w mleku, szybko wymieszać. Zagotować.

Na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia położyć 1 blat ciasta i wylać na niego połowę gorącej masy serowej. Przykryć 2 blatem ciasta, wylać na niego pozostałą masę serową. Przykryć ostatnim, 3 blatem. Lekko docisnąć całość i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Wierzch ostudzonego ciasta polać czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej.

sernik na miodowych blatach

Czekośliwka z pomarańczą

W ubiegłym roku prawie nie robiłam przetworów, wyjątkiem były powidła śliwkowe (robię je każdej jesieni). W tym sezonie postanowiłam nadrobić zaległości. Oprócz sprawdzonych przepisów chciałam też przygotować coś nowego. Bardzo korciło mnie, żeby wypróbować przepis na pomarańczową czekośliwkę autorstwa Kasi z chillibite.pl .

Z podanych proporcji wychodzą 3 słoiczki – stwierdziłam, że to zdecydowanie za mało i od razu podwoiłam ilość składników 😉 Było warto ! Bardzo lubię połączenie czekolady z pomarańczą, a tu ich smak uzupełniają śliwki – węgierki i suszone, kalifornijskie. Kombinacja doskonała !

przepis pochodzi z książki Kasi Marciniewicz „W słoiku. Przetwory przez cały rok”

czekośliwka z pomarańczą

Składniki ( na 3 słoiczki o pojemności 220 ml ) :

  • 500 g śliwek węgierek
  • 200 g śliwek kalifornijskich
  • 250 ml soku wyciśniętego z pomarańczy
  • 2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy*
  • 15 g gorzkiego kakao

Węgierki umyć, wypestkować i drobno pokroić (w oryginale w ósemki). Śliwki kalifornijskie drobno posiekać. Rozdrobnione śliwki włożyć do szerokiego garnka o grubym dnie, zalać sokiem z pomarańczy. 

Smażyć na małym ogniu przez ok.30-40 minut, często mieszając. Gdy masa śliwkowa zgęstnieje, dodać kakao i skórkę pomarańczową. Gotować jeszcze przez 5 minut, cały czas mieszając.

Gorące śliwki przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić. Pasteryzować** na sucho, pod kocem.

uwagi :

* w oryginalnym przepisie użyta została niewoskowana pomarańcza – ja miałam zwykłą, więc przed otarciem skóry porządnie ją wyszorowałam

** pasteryzowałam tradycyjnie, w kąpieli wodnej

Chlebek bananowy z jabłkiem, czekoladą i suszoną żurawiną

Dawno mnie tu nie było i zrobił się przestój na blogu. Wracam po przerwie, mam nadzieję , że tym razem na dłużej, chociaż zapał do blogowania jakby mniejszy … Pożyjemy, zobaczymy 🙂

Zaplanowałam sobie na dzisiaj pieczenie chlebka bananowego, miałam dwa mocno dojrzałe banany – idealne do ciasta. Jako bazę wykorzystałam przepis Tessy Capponi-Borawskiej, ale postanowiłam go trochę zmodyfikować. Zdecydowanie zmniejszyłam ilość soli i zamieniłam orzechy włoskie na czekoladę i żurawinę. Niby drobne zmiany, ale dzięki nim powstało zupełnie inne ciasto . Pyszne, szczególnie takie lekko ciepłe, gdy czekolada jest jeszcze półpłynna. Polecam !

Składniki (na keksówkę 30×12 cm) :

  • 250 g mąki pszennej tortowej
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g jasnego cukru trzcinowego (demerara)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • 2 banany
  • 1 jabłko
  • garść suszonej żurawiny
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady (50 g), drobno posiekanej

Keksówkę o wymiarach 30×12 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą, przesiać.

Banany obrać ze skórki, rozgnieść widelcem. Jabłko obrać i zetrzeć na grubej tarce.

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Powoli dodawać lekko roztrzepane jajka, cały czas miksując. Następnie dodać rozgniecione banany i starte jabłko, wymieszać. Wsypać mąkę i dokładnie wymieszać (lub zmiksować na wolnych obrotach). Na końcu dodać do masy żurawinę i posiekaną czekoladę, wymieszać.

Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 1 godzinę ( lub do suchego patyczka ).

Wyjąć z formy po ostudzeniu.

Wielkanocna baba zaparzana

Obowiązkowa pozycja w Wielkanocnym menu. Babka drożdżowa na świątecznym stole musi być i już ! Tym razem postanowiłam zrobić babkę zaparzaną. Wyszła smaczna, aromatyczna, lekko wilgotna. Nie jest to jeszcze idealnie puszysta babka, jaką piekła moja babcia, ale była całkiem niezła 🙂

przepis z książki M.Zielińskiej „Ciasto drożdżowe na różne sposoby”

Składniki :

ciasto :

  • 300 g mąki pszennej ( u mnie typ 650)
  • 20 g świeżych drożdży
  • 125 ml mleka ( dodałam o kilka łyżek więcej)
  • 3 żółtka
  • 50 g cukru
  • 60 g rozpuszczonego masła
  • 2-3 łyżki rumu
  • garść rodzynek

lukier :

  • 3/4 – 1 szkl. cukru pudru
  • 2-3 łyżki soku z cytryny

Mleko zagotować, gorące połączyć z połową mąki, wlewając je cienkim strumieniem i energicznie mieszając*. Rozetrzeć dokładnie, aby nie było grudek (u mnie zrobiła się jedna wielka klucha). Przestudzić.

Do lekko przestudzonej masy dodać pokruszone drożdże i 1 łyżkę cukru, poczekać kilka minut, aż zaczyn ruszy.

Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem. Wszystkie składniki połączyć razem, na końcu dodając rozpuszczone i ostudzone masło. Dokładnie wyrobić ciasto – powinno być miękkie i dość luźne. Włożyć do wysmarowanej masłem miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok.1 godzinę (do podwojenia objętości).

Babkowa formę (z kominkiem) o średnicy 22 cm posmarować grubo masłem i oprószyć mąką. Do wyrośniętego ciasta dodać rodzynki, szybko zagnieść. Ciasto przełożyć do formy – powinno ją wypełnić do połowy wysokości. Odstawić do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Wyrośnięte ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.40 minut **

Upieczoną babkę wyjąć z formy i ostudzić na kratce. Po ostudzeniu polać lukrem zrobionym z cukru pudru utartego z sokiem z cytryny.

Uwagi :

* ilość mleka była za mała, musiałam dodać kilka łyżek więcej, bo ciasto było za gęste

** w połowie pieczenia zmniejszyłam temperaturę do 170°C, bo wierzch za bardzo się zrumienił, babka była upieczona po 35 minutach


Ciasteczka z masłem orzechowym

Dawno nie było żadnego przepisu, więc nadrabiam zaległości 🙂

Te ciasteczka są bardzo proste, wystarczy zmiksować składniki, schłodzić, a potem uformować. Wzorki robi się widelcem, ale zamiast niego można użyć tłuczka do mięsa – i odcisnąć kratkę. Ciastka są dość słodkie, więc można pominąć obtaczanie ich w cukrze.

przepis znalazłam na stronie Better Homes&Gardens

szklanka = 250 ml

Składniki (na ok.36 ciasteczek) :

  • 1/2  szklanki masła orzechowego
  • 1/ szklanki masła (w temperaturze pokojowej)
  • 1/2  szklanki białego cukru
  • 1/2  szklanki cukru trzcinowego (u mnie demerara) lub 1/4 szklanki miodu
  • 1/2  łyżeczki sody
  • 1/2  łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 i 1/4  szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego lub 1/2  łyżeczki ekstraktu z wanilii

do obtoczenia (opcjonalnie) :

  • 3-4 łyżki cukru

Do misy miksera włożyć oba masła, miksować przez 30 sekund. Dodać oba cukry, cukier waniliowy, sodę i proszek do pieczenia – zmiksować. Następnie dodać jajko, nadal miksować. Stopniowo dodawać mąkę (cały czas miksując). Przykryć miskę folią i wstawić do lodówki na 1 godzinę.

Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.

Ze schłodzonego ciasta robić kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczać je w cukrze i układać na blasze zachowując między nimi odstępy (sporo urosną). Każdą z kulek spłaszczyć widelcem na krzyż tworząc kratkę.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec przez ok.7-9 minut (lub do zbrązowienia). Po wyjęciu z piekarnika ciastka pozostawić na blasze przez 2-3 minuty, a potem przełożyć na kratkę i ostudzić.

Sezamowe ciasteczka szczęścia

Jeżeli lubicie sezamki, to polubicie i te ciasteczka 🙂 Są słodkie, chrupiące i mocno sezamowe. Po prostu pyszne ! Polecam !

przepis znalazłam na blogu Twoje&Moje (oryginał – AgusiaH – forum CinCin )

Składniki (na ok.40-50 ciasteczek) :

  • 140 g sezamu
  • 100 g miękkiego masła
  • 180 g cukru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki gorzkiego kakao
  • 1 op. cukru wanilinowego (16 g)
  • 1 jajko
  • 160 g mąki pszennej

Sezam uprażyć na suchej patelni, ostudzić.

Masło zmiksować z cukrem na gładką masę, dodać proszek do pieczenia, sól, kakao, cukier wanilinowy i jajko – zmiksować. Nadal miksując dodawać stopniowo mąkę. Gdy składniki się połączą dodać 2/3 sezamu, dokładnie wymieszać. Wstawić do lodówki na ok.1 godzinę.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wyjąć z lodówki, formować niewielkie kulki (o średnicy ok.2,5 cm), obtaczać w pozostałym sezamie. Układać na blasze w dużych odstępach – ok.6-7 cm (ciasteczka urosną) i lekko rozpłaszczać dłonią.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C ( u mnie 170°C) i piec przez ok.12-15 minut (do zezłocenia). Zdejmować z blachy po lekkim ostygnięciu. Przełożyć na kratkę, ostudzić.