Chleb nocny na zakwasie ( Liski )

        Przepis znalazłam na stronie CinCin , a podała go Liska . Chleb nie wymaga długiego wyrabiania – po prostu wieczorem miesza się i zagniata wszystkie składniki , a rano formuje bochenek i po godzinnym wyrastaniu piecze . Muszę przyznać , że właśnie ten fragment opisu chleba Liski zachęcił mnie do wypróbowania tego przepisu 🙂

        Chlebek jest pyszny , pięknie pachnie , ma lekko kwaskowaty smak i chrupiącą skórkę . No i jest tylko na zakwasie – w przepisie nie ma ani grama drożdży . Nie mogłam się doczekać , kiedy ostygnie , żeby go spróbować . Tylko w kształcie chlebek jest może niezbyt piękny – przypomina rozdeptany kapeć 😉 – po przełożeniu na blachę ciasto się trochę rozjechało . Na szczęście nie wpłynęło to na smak chleba 🙂

Składniki :

  • 230 g zakwasu żytniego lub pszennego
  • 325 g maślanki wymieszanej z wodą ( lub jogurtu albo samej wody ) – u mnie była sama woda
  • 300 g mąki – Liska zaleca włoską „00” , ale może być zwykła pszenna
  • 100 g mąki pszennej razowej ( z braku takowej dałam pszenną pół na pół z mielonymi otrębami )
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 1,5 łyżeczki soli


     Wieczorem wszystkie składniki włożyć do miski i zagnieść luźne ciasto . Można na początku wymieszać drewnianą łyżką , a potem lekko wyrobić ręką . Wierzch ciasta posmarować oliwą , przykryć folią i odstawić na noc w niezbyt ciepłe miejsce .

     Rano przełożyć ciasto na blat wysypany mąką i zagnieść ciasto – jest luźne , ale nie klejące . Uformować jeden lub dwa bochenki – ja zrobiłam jeden . Położyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40-60 minut ( można w koszyku do wyrastania posypanym mąką ) .

     Piekarnik nagrzać do 250°C . Bochenek wrzucić na rozgrzaną blachę , ścianki piekarnika szybko spryskać spryskiwaczem – 3 razy co 30 sekund , następnie zmniejszyć temperaturę do 230°C i piec przez 20 minut . Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 210°C i dopiekać przez kolejne 20 minut .

     Po upieczeniu chlebek powinien mieć średnio wypieczoną skórkę i wydawać głuchy odgłos , kiedy popuka się w jego spodnią część .

     Chleb kroimy dopiero po całkowitym ostudzeniu ( ciężko jest tak długo wytrzymać , bo zapach ma niesamowity ) .

Trochę płaski , ale pyszny !

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s