Jasny chleb na zakwasie

Przetestowałam kolejny przepis na chleb na zakwasie. Przygotowania trwały dość długo, bo prawie 2 dni. Najpierw przygotowałam zaczyn, a potem ciasto wyrastało w lodówce przez 12 godzin. Mój chleb ładnie wyrósł w lodówce, ale potem trudno go było wyłożyć na blachę, bo przykleił się do koszyka. Ciasto było bardzo delikatne – po nacięciu chleb nieco oklapł, na szczęście podczas pieczenia trochę urósł.

przepis pochodzi z książki Małgorzaty Zielińskiej „Domowa piekarnia”

Składniki (na bochenek o wadze ok.950 g):

zaczyn :

  • 50 g zakwasu pszennego lub żytniego
  • 80 g mąki pszennej typ 550 lub 650
  • 60 g wody

ciasto chlebowe :

  • cały zaczyn
  • 450 g mąki pszennej typ 550 lub 650
  • 60 g mąki żytniej chlebowej typ 720
  • 250 g wody
  • 1,5 łyżeczki soli

Przygotować zaczyn : do zakwasu dodać mąkę i wodę, wymieszać, lekko przykryć i odstawić na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej. Zaczyn powinien w tym czasie podwoić swoją objętość, a potem lekko opaść.

Wyrośnięty zaczyn wymieszać z pozostałymi składnikami oprócz soli. Wyrabiać mikserem (końcówki haki) lub ręcznie do chwili, gdy składniki się połączą. W razie potrzeby dodać wody lub mąki.  Przykryć szczelnie i odstawić na 30 minut.

Do ciasta dodać sól rozpuszczoną w 1 łyżeczce letniej wody, wyrabiać przez 2-3 minuty. Ciasto nie powinno być zbyt ścisłe. Wyrobione ciasto włożyć do miski wysmarowanej lekko olejem, szczelnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2,5 godziny.

Po 50 minutach wyrastania ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i rozciągnąć je  na kształt prostokąta. Podzielić ciasto w myślach na 3 części, założyć dolną część , lekko przyciskając, potem górną – tak, jak składamy list do podłużnej koperty. Z otrzymanego prostokąta uformować kwadratowy pakiecik, zakładając krótsze boki do środka, zlepić, włożyć z powrotem do miski na kolejne 50 minut. Czynność odgazowywania i składania bochenka przeprowadzamy podczas wyrastania dwukrotnie i każdorazowo odstawiamy ciasto na 50 minut.

Po całkowitym wyrośnięciu delikatnie uformować podłużny lub okrągły bochenek, włożyć go do oprószonego mąką koszyka na 2-2,5 godziny (lub do lodówki na 8-12 godzin).

Piekarnik nagrzać do 240°C i naparować go przy pomocy spryskiwacza do kwiatów. Wyrośnięty chleb wyłożyć na rozgrzaną blachę w piekarniku i naciąć (jeżeli wyrasta w lodówce, należy go wyjąć godzinę przed pieczeniem). Piec przez ok.35 minut – do zbrązowienia skórki.

Upieczony chleb ostudzić na kratce.

Orzeźwiające ciasto cytrynowe

Wilgotne, sprężyste ciasto o mocno cytrynowym, kwaskowatym smaku. Jego przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Same zalety !

przepis wypatrzyłam u Madzi

szklanka = 250 ml

Składniki :

  • 1 i 3/4 szklanki mąki (230 g)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli [dałam trochę mniej]
  • 1/4 szklanki kwaśnej śmietany (60 g)
  • 1 duża cytryna
  • 1 i 1/4 szklanki cukru pudru (250 g)
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 5 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)

do posypania :

  • cukier puder

Cytrynę wyszorować. Zetrzeć z niej skórkę i wycisnąć sok.

W misce wymieszać mąkę, sól i proszek do pieczenia. W drugiej misce utrzeć masło z cukrem, dodać jajka, zmiksować. Dodać sok i skórkę z cytryny, śmietanę oraz mąkę z proszkiem i solą. Zmiksować do połączenia składników.

Masę wlać do wyłożonej papierem do pieczenia formy keksowej o wymiarach ok.30x12cm [u mnie 25x12cm]* i wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok.50 minut (lub do suchego patyczka) – podczas pieczenia wierzch ciasta pęknie, ale tak ma być.

Upieczone ciasto ostudzić, a po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem**

*moja forma była trochę za mała i ciasto piekło się ok.15 minut dłużej

**w oryginalnym przepisie ciasto było polane lukrem zrobionym z soku z 1 cytryny wymieszanego z 1 szklanką cukru pudru 

Rogale z makiem

Tym razem dla odmiany upiekłam nie chleb, a rogaliki 🙂 Przepis jest bardzo prosty, a rogale  pyszne – z chrupiącą skórką i mięciutkim środkiem. Najlepsze oczywiście świeżo po upieczeniu, ale i na drugi, a nawet na trzeci dzień są nadal miękkie. W przepisie zmieniłabym tylko jedną rzecz – ilość soli. Jak dla mnie jest jej o wiele za dużo, następnym razem (bo to wypiek zdecydowanie do powtórzenia) użyję jej mniej.

przepis ze strony przepisnachleb.pl

Składniki (na ok.12-14 rogali):

  • 25 g świeżych drożdży lub 14 g suchych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 600 g mąki pszennej typ 480 lub 550 [u mnie 650]
  • 1 płaska łyżka soli [to zdecydowanie za dużo – następnym razem dam 2 łyżeczki albo jeszcze mniej]
  • 50 g oleju rzepakowego
  • 360 g letniej wody

do posmarowania :

  • 1 jajko

do posypania :

  • 3-4 łyżki suchego maku

Świeże drożdże* pokruszyć do miseczki i wymieszać z łyżeczką cukru. Odstawić na chwilę.

Mąkę połączyć z drożdżami, solą, olejem i wodą. Zagnieść miękkie i elastyczne ciasto (można to zrobić mikserem z końcówkami-hakami). Pod koniec wyrabiania ciasto powinno delikatnie lepić się do dłoni – ale nie za bardzo.

Wyrobione ciasto włożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (powinno podwoić objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, jeszcze raz krótko zagnieść i podzielić na dwie równe części. Każdą część rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 40 cm x 20 cm i wyciąć trójkąty.

Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy. Zwinięte rogaliki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi niewielkie odstępy. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut (lub do czasu, gdy wyraźnie urosną).

Wyrośnięte rogale posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.25-30 minut, aż rogale się zezłocą.

Upieczone rogale przełożyć na kratkę i ostudzić.

wersja dla maszynistów :

Do misy maszyny włożyć składniki w kolejności : płynne, suche, a na końcu drożdże. Ustawić program „ciasto rosnące”. Z wyrośniętym ciastem postępować tak, jak w dalszej części przepisu.

*jeżeli używamy suchych drożdży, należy od razu dodać je do mąki

Chleb na zaczynie piwnym (na zakwasie)

Dawno nie było przepisu na chleb … 😉

Tym razem chleb na zakwasie z dodatkiem piwa. Smaczny, o miękkim miąższu, delikatnie słodkawy. Piwo nie jest wyczuwalne 🙂 Jego przygotowanie (chleba, nie piwa 😉 ) zajmuje ok. 18 godzin, więc warto rozłożyć pracę na dwa dni.

W oryginalnym przepisie do ciasta chlebowego dodawany jest mielony kminek – ja pominęłam ten dodatek, bo nie wszyscy go lubią.

przepis pochodzi z książki Małgorzaty Zielińskiej (czyli Mirabbelki) – „Domowa piekarnia”

Składniki :

zaczyn (350 g) :

  • 200 ml jasnego piwa
  • 100 g mąki żytniej chlebowej typ 720 lub razowej typ 2000
  • 50 g zakwasu żytniego

ciasto (ok.900 g) :

  • 350 g przygotowanego wcześniej zaczynu
  • 130 g letniej wody
  • 200 g mąki pszennej typ 650
  • 100 g mąki żytniej typ 720
  • 100 g mąki żytniej razowej typ 2000
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżka melasy lub brązowego cukru
  • opcjonalnie : 1 łyżeczka mielonego kminku (pominęłam)

Wieczorem przygotować zaczyn : piwo podgrzać, przestudzić. Wymieszać z mąką na gładką masę (nie może być grudek), dodać zakwas , wymieszać. Przykryć i odstawić na 8-12 godzin w temperaturze pokojowej.

Na drugi dzień rano wyrośnięty zaczyn wymieszać z wodą. Dodać mąki, sól i melasę. Mieszać, aż powstanie miękkie, lekko lepiące ciasto (ciasto mieszałam przy pomocy miksera z końcówkami hakami). Przykryć i odstawić na 40 minut.

Po 40 minutach ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej otrębami formy [użyłam keksówki o wymiarach 35×12 cm]. Ciasto powinno sięgać ok.3/4 wysokości formy [u mnie było trochę niżej]. Szczelnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 4-5 godzin. Ciasto powinno wyrosnąć do brzegów formy.

Wyrośnięty chleb wstawić do piekarnika nagrzanego do 230°C i w tej temperaturze piec przez 10 minut, następnie obniżyć temperaturę do 210°C i piec jeszcze przez ok.35 minut, do zbrązowienia skórki.

Upieczony chleb wyjąć z formy i ostudzić na kratce.

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Kolejny chleb na zakwasie – tym razem przygotowania trwają nieco dłużej, bo są rozłożone na dwa dni. Pierwszego dnia wieczorem nastawiamy zaczyn, drugiego dnia wyrabiamy ciasto i pieczemy. Z podanych proporcji wychodzi spory bochen chleba o pysznej, chrupiącej skórce i miękkim miąższu.

przepis – mariaaleksandra (wielkiezarcie.com)

Składniki (na 1 duży bochenek) :

zaczyn :

  • 90 g zakwasu żytniego
  • 110 g mąki pszennej [u mnie typ 650]
  • 40 g mąki żytniej [u mnie typ 720]
  • 90 g wody

ciasto chlebowe :

  • 600 g mąki pszennej [typ 650]
  • 250 g mąki żytniej [typ 720]
  • 480 g wody
  • 1 łyżka soli
  • cały zaczyn

Składniki zaczynu włożyć do miski, wymieszać. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na całą noc (ok.12 godzin).

Następnego dnia zaczyn połączyć z pozostałymi składnikami ciasta chlebowego, wyrobić, ale nie za długo. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.2 godziny – w tym czasie 2 razy odgazować (uderzyć i złożyć dwukrotnie ciasto, aby pozbyć się wytworzonych gazów).

Z wyrośniętego ciasta uformować jeden duży bochenek (lub 2 małe), włożyć go (zlepieniem do góry) do wysypanego mąką koszyka do wyrastania. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.2-2,5 godz.

Przed włożeniem do piekarnika sprawdzić, czy chleb jest dobrze wyrośnięty – jeżeli po naciśnięciu palcem ciasto wraca natychmiast do pierwotnego kształtu, powinno jeszcze rosnąć. Jeśli potrzebuje trochę czasu, by wrócić do wcześniejszego kształtu – jest gotowe do pieczenia.

Piekarnik z blachą* w środku nagrzać do 240°C. Po nagrzaniu spryskać ścianki wodą. Na rozgrzaną blachę wyłożyć z koszyka chleb, delikatnie naciąć. Piec przez ok.40-45 minut.

Upieczony chleb po postukaniu od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. Po wyjęciu z piekarnika ostudzić go na kratce.


* blachę ustawiłam na najniższym poziomie piekarnika – okazało się, że to za nisko, bo spód za bardzo się przypiekł. Myślę, że 2 poziom od dołu będzie w sam raz.



Bułki maślane z kruszonką

Pyszne maślane bułeczki, równie dobrze smakują z dżemem, powidłami, jak i z samym masłem. Jak większość drożdżowych wypieków najlepsze są w dniu pieczenia.

Ciasto jest dość gęste jak na drożdżowe – bałam się, że bułeczki nie wyrosną tak, jak powinny. Mimo moich obaw bułki wyszły puszyste i wyrośnięte. I smaczne – bardzo szybko zniknęły 🙂

przepis znalazłam u Liski

Składniki (na ok. 12-13 bułek) :

ciasto :

  • 600 g mąki pszennej (u mnie typ 650)
  • 20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży instant)
  • 40 g cukru
  • 50 g masła
  • 1 jajko
  • 240 ml mleka
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • szczypta soli

kruszonka :

  • 50 g miękkiego masła
  • 50 g mąki
  • 50 g drobnego cukru

do posmarowania :

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką wody

W garnuszku wymieszać świeże drożdże, łyżeczkę cukru, kilka łyżek mleka i łyżkę mąki. Odstawić na kilka minut, aby drożdże zaczęły pracować.*

Do dużej miski przesiać mąkę. Dodać zaczyn.

Masło roztopić, wymieszać z mlekiem, cukrem i szczyptą soli. Przestudzić (płyn ma być letni), wlać do miski z mąką, dodać jajko. Wyrobić ciasto na jednolitą masę. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok.1-1,5 godz. (do podwojenia objętości).

Wyrośnięte ciasto odgazować. Formować małe okrągłe bułeczki o średnicy 3-4 cm. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawiając między nimi ok. 2 cm odstępy (można też ułożyć je w tortownicy – moje niestety się nie zmieściły). Przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.30-40 minut.

Zrobić kruszonkę : wymieszać wszystkie składniki, do powstania grudek

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z wodą i posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C, piec przez ok. 15-20 minut, do zrumienienia (moje potrzebowały 25 minut).

Upieczone bułeczki przełożyć na kratkę i ostudzić.

wersja dla „maszynistów” :

Do misy maszyny wkładamy składniki w kolejności : mokre, suche, a na końcu drożdże. Nastawiamy program „ciasto rosnące” (ok.1,5 godz.). Z wyrośniętym ciastem postępujemy tak, jak w dalszej części przepisu.

* jeżeli używamy drożdży instant, pomijamy robienie zaczynu i mieszamy je od razu z mąką

Czeski chleb mieszany

Ostatnio wypatrzyłam u Ewy kolejny chlebek do wypróbowania. Nie ma przy nim zbyt dużo roboty, potrzeba tylko trochę cierpliwości 😉 Wystarczy zmiksować składniki i czekać, aż ciasto wyrośnie – a potem upiec 🙂

przepis Mirabbelki znalazłam u Ewy

Składniki :

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 300 g letniej wody [dałam trochę więcej]
  • 400 g mąki pszennej chlebowej [u mnie typ 650]
  • 100 g mąki żytniej jasnej [u mnie typ 720 – pytlowa]
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka suchych drożdży

Wszystkie składniki umieścić w dużej misce i mikserem (końcówki haki) wyrobić ciasto – powinno być luźne i lepiące. Miskę przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok.2 godziny.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, przełożyć do keksówki o wymiarach 35×11 [u mnie 36×12] wysmarowanej masłem i oprószonej otrębami. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia, do podwojenia objętości [u mnie rosło 2 godziny].

Wyrośnięty chleb wstawić do piekarnika nagrzanego do 235°C i piec przez ok.40-45 minut (postukany od spodu chleb powinien wydawać głuchy odgłos].

Upieczony chleb wyjąć z formy i ostudzić na kratce.

* wybaczcie jakość zdjęcia, ale było robione rano, komórką, przy kiepskim świetle

Pszenno-orkiszowy chleb na zakwasie

Po wielu latach postanowiłam znów upiec chleb na zakwasie. Od dawna obiecywałam sobie, że nastawię zakwas, ale wciąż brakowało mi czasu. W końcu dostałam go od siostry, która po kilku latach przerwy wróciła do blogowania i zaczęła piec chleby i nie tylko 🙂

Na pierwszy ogień wybrałam prosty przepis, gdzie zakwas jest wspomagany niewielka ilością świeżych drożdży. Chleb bardzo ładnie wyrósł i jest smaczny. Jego przygotowanie nie zajmuje zbyt wiele czasu. Nie wiem, ile czasu pozostaje świeży, bo już prawie nic nie zostało 😉 Polecam – to dobry przepis na początek przygody z zakwasem 🙂

przepis znalazłam u Karoliny, oryginał – u Liski

Składniki :

  • 350 g mąki pszennej typ 650 *
  • 150 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 300 g wody
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 150 g zakwasu żytniego
  • 8 g świeżych drożdży**

Wszystkie składniki włożyć do miski i połączyć, najlepiej przy pomocy miksera – ciasto powinno być dosyć gęste. Przykryć ściereczką i odstawić na 2 godziny.

Z wyrośniętego ciasta uformować bochenek, włożyć go do umączonego koszyka do wyrastania***. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok.45-60 minut.

Na najniższy poziom piekarnika włożyć odwróconą do góry dnem blachę z wyposażenia piekarnika (zastępuje kamień do pieczenia)****. Nagrzać piekarnik do 210°C. Na rozgrzaną blachę wyłożyć z koszyka wyrośnięty chleb. Piec przez ok.40 minut (postukany od spodu chleb powinien wydawać głuchy odgłos, wtedy jest gotowy). Upieczony chleb ostudzić na kratce.

uwagi :

* w oryginalnym przepisie Liski do chleba jest dodawane tylko 500 g mąki pszennej chlebowej

**drożdże rozpuściłam w wodzie i dopiero wtedy miksowałam z pozostałymi składnikami

*** chleb można upiec w keksówce o pojemności 1 kg

**** sposób Małgorzaty Zielińskiej czyli Mirabbelki




Snickers na herbatnikach

Smaczne i proste ciasto, które można przygotować nie używając piekarnika. Bardzo szybko znika 🙂 Polecam !

przepis znalazłam u Aguzji

szklanka = 250 ml

Składniki :

masa :

  • 1 l mleka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 budyń waniliowy bez cukru
  • 1 jajko
  • pół szklanki cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 220 g masła

dodatkowo :

  • 180 g herbatników typy Petit Beurre
  • 180 g herbatników kakaowych
  • 1 puszka masy kajmakowej [ok.510 g ]
  • 1 szklanka orzechów włoskich
  • sól

Orzechy uprażyć na suchej patelni. Posiekać.

2,5 szklanki mleka i masło umieścić w rondelku. Zagotować.

Do pozostałego mleka dodać obie mąki, jajko, budyń, oba cukry – dokładnie wymieszać, najlepiej mikserem, żeby nie było grudek. Masę wlewać powoli na gotujące się mleko, energicznie mieszając – budyń ma być gładki i bez grudek. Gotować przez chwilę, do zgęstnienia. Odstawić na parę minut, aby trochę przestygł. Podzielić na 3 równe części.

Blachę o wymiarach 30×20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć warstwę kakaowych herbatników. Na nich rozsmarować 1 porcję budyniu. Na budyniu ułożyć warstwę jasnych herbatników, na nich drugą część masy, następnie ułożyć herbatniki kakaowe. Ostatnią część budyniu wyłożyć na ciemne ciastka i przykryć jasnymi.

Puszkę masy kajmakowej umieścić na chwilę w ciepłej wodzie (zrobi się trochę rzadsza i będzie ją łatwiej rozsmarować). Masę wyłożyć na wierzch ciasta, rozsmarować i lekko posolić. Posypać prażonymi orzechami.

Ciasto wstawić na kilka godzin do lodówki (a najlepiej na całą noc).

Szybki chleb półrazowy

Ostatnio mam fazę na słodkie drożdżowe wypieki, głównie chałki. Tym razem dla odmiany postanowiłam upiec chleb. Przepis wypatrzyłam u Ewy, która znalazła go u Doroty. 

Przepis jest łatwy i szybki, chleb wychodzi lekki i puszysty, chociaż jak dla mnie nieco za suchy. Najsmaczniejszy jest pierwszego dnia.

przepis – Moje Wypieki

Składniki na 1 bochenek 750 g :

  • 250 g mąki pszennej razowej (użyłam pełnoziarnistej orkiszowej)
  • 250 g mąki pszennej chlebowej (u mnie typ 650)
  • 1 łyżeczka drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 20 g świeżych drożdży lub 10 g suchych
  • 2 łyżki oleju
  • 300 ml letniej wody

do posmarowania :

  • 1 małe jajko
  • 1 łyżka mleka

do posypania :

  • ziarna słonecznika

Maki, cukier, sól i suche drożdże wymieszać (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn). Dodawać stopniowo olej i wodę, łącząc wszystkie składniki. Wyrabiać, aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne (ok. 10 minut). Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce na ok.1-1,5 godz. (ciasto powinno podwoić objętość).

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, przełożyć do wysmarowanej masłem i oprószonej otrębami formy o wymiarach 28×11 cm (u mnie 36×12). Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi objętość.

Wyrośnięte ciasto posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Posypać ziarnami słonecznika.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok. 30-35 minut (wyjęty z formy bochenek postukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos). Wystudzić na kratce.

wersja dla „maszynistów” :

Wszystkie składniki umieścić w maszynie w kolejności : płynne, sypkie, a na końcu drożdże. Nastawić program do zagniatania i wyrastania. Z wyrośniętym ciastem postępować jak w dalszej części przepisu.