Babka drożdżowa


Babka drożdżowa to nieodłączny element Świąt Wielkanocnych – więc i w tym roku musiała się znaleźć na moim stole. Ta, którą tutaj przedstawiam została upieczona z przepisu Krystyny9 z cincina. Przepis jak zwykle niezawodny 🙂 Babka wyszła bardzo lekka i delikatna, no i oczywiście pyszna !

To mój ostatni przepis, który bierze udział w Kuchni Wielkanocnej.

Składniki :

  • 250 g mąki ( w tym 1/3 krupczatki i  2/3 mąki pszennej ) + 1 łyżka do zaczynu
  • 5 żółtek
  • 110 ml mleka
  • 70 g masła
  • 5 łyżek cukru ( + 1 do zaczynu )
  • 25 g drożdży
  • szczypta soli


Drożdże rozkruszyć do miseczki, zasypać 1 łyżką cukru, wlać ciepłe mleko – wymieszać. Dodać 1 łyżkę mąki, dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia.

Do miski przesiać mąkę z solą.

Żółtka ubić z cukrem na bardzo gęstą i puszystą masę, tak aby nie wyczuwało się cukru. Ubite żółtka dodać do mąki. Wlać wyrośnięty zaczyn – całość dobrze wyrobić ( można to zrobić mikserem ).

Masło rozpuścić i przestudzić. Dodawać stopniowo do ciasta, które przez cały czas wyrabiamy. Po dolaniu każdej porcji masła wyrabiamy tak długo, aż masło całkowicie połączy się z ciastem. Miskę z ciastem przykryć szczelnie folią spożywczą i ostawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto odgazować i ułożyć w formie babkowej wysmarowanej masłem i oprószonej mąką (moja forma miała średnicę 24 cm – tak jak u Krysi) . Formę dokładnie przykryć folią i ponownie odstawić ciasto do wyrastania.

Wyrośnięte ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C i piec przez około 40-45 minut.

Upieczoną babkę wyjąć z formy i ostudzić.

Ja dodatkowo po lekkim przestudzeniu posmarowałam babkę roztopionym masłem i oprószyłam grubą warstwą cukru pudru.

Śledź słodko-ostry

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

     Piąty wpis to … śledzie , bo dawno ich nie było ;)))  Zrobiłam eksperymentalnie śledzika według przepisu podanego przez Yfcię w Galerii Potraw . Jeżeli lubicie pikantno-słodkie smaki , to ta potrawa jest właśnie dla Was .

 

Składniki :

  • 1 średnia cebula
  • 2 łyżki rodzynek
  • 2 łyżki suszonych śliwek
  • 1 czubata łyżeczka koncentratu pomidorowego 
  • pół łyżeczki cukru
  • chili
  • pieprz ziołowy [ pominęłam ]
  • 4-5 filetów śledziowych [ wymoczonych ]
  • oliwa lub olej do podsmażenia cebulki


        Cebulkę pokroić w kosteczkę i zeszklić na oliwie . Dorzucić rodzynki , śliwki pokrojone w paseczki, koncentrat , chili oraz trochę wody i chwilę razem poddusić . Ostudzić . Do przestudzonego sosu dodać pokrojone na małe kawałki śledzie . Wymieszać , wstawić do lodówki na 1 dzień [ po 3 dniach są jeszcze lepsze 🙂 ] .

 

Bran Muffins

         Wyszukałam w necie kilka przepisów mufinkowych do przetestowania . Wczoraj na pierwszy ogień poszedł przepis na bran muffins czyli mufinki z otrębami . Przepis znalazłam na tej stronie . Trochę zmieniłam składniki – zamiast kaszki kukurydzianej dałam mąkę kukurydzianą i zamieniłam rodzynki na suszoną żurawinę i jabłka . Dodałam też cynamon dla poprawienia smaku .

        Mufinki są lekko słodkie , delikatnie pachną cynamonem i mają taki trochę piernikowy smak . Nie zachwyciły mnie jakoś szczególnie , są dość ciężkie i zbite . W przepisie nie ma jajek i jest tylko jedna łyżeczka sody – może dlatego zbytnio nie urosły .

       Na pewno znajdą zwolenników wśród miłośników zdrowego odżywiania 🙂

Składniki :

  • 180 g otrębów
  • 300 ml mleka
  • 1 szklanka rodzynków ( u mnie garść suszonej żurawiny + 1 jabłko pokrojone w kostkę ) 
  • 150 g mąki pszennej
  • 120 ml melasy
  • 30 g kaszy kukurydzianej ( u mnie mąka kukurydziana )
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka soli ( u mnie pół łyżeczki )
  • 2 łyżeczki cynamonu ( w oryginalnym przepisie nie było )


         W jednej misce wymieszać suche składniki  czyli obie mąki , otręby , cynamon , sodę i sól . W drugiej misce wymieszać mleko z melasą . Wlać mokre do suchych , wymieszać do połączenia się składników . Dodać żurawinę i jabłko – zamieszać .

       Formę mufinkową wyłożyć papilotkami , nakładać porcje masy do 2/3 wysokości ( według mnie spokojnie można nakładać do pełna , bo mufiny prawie nie rosną ) . Piec w temperaturze 175°C przez około 25 minut .

 

Blok czekoladowy

Kasiaaaa24 narobiła mi smaku prezentując na swoim blogu blok czekoladowy . Strasznie dawno robiłam ten deser , a raczej ten słodycz , jak mówi moje dziecko 😉  Z przyjemnością przypomniałam sobie , jak smakuje 🙂  Wrzuciłam trochę inne dodatki niż podała w przepisie Kasiaaaa – blok wyszedł pyszny !

Składniki :

  • 250 g mleka w proszku
  • 170 g masła
  • 1,5 szklanki cukru ( jak dla mnie to trochę za dużo – wystarczy 1 szklanka )
  • 4 łyżki kakao
  • pół szklanki wody
  • 2 paczki herbatników Petit Beurre ( w sumie około 20 ciasteczek )
  • 1 garść orzechów nerkowca
  • 1 garść rodzynek
  • 1 garść pomieszanych orzechów laskowych , włoskich i pistacji
  • 1 garść kandyzowanej papai


W dużej misce wymieszać mleko w proszku , posiekane bakalie , pokruszone herbatniki oraz rodzynki . W rondelku roztopić masło z cukrem , kakao oraz wodą . Wszystko podgrzewać , aż utworzy się gładka masa .

Ciepłą ( ale nie gorącą ) masę przełożyć do miski z mlekiem i dodatkami . Dokładnie wymieszać i przełożyć do keksówki wyłożonej folią . Włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny .