Łatwe bułki z białym makiem

Miękkie, puszyste bułeczki, idealne na śniadanie. Mają tę zaletę, że zachowują świeżość również na drugi dzień po upieczeniu. Do tego łatwo je przygotować. Piekłam je z białym makiem, tak jak Liska, ale oczywiście można go zastąpić tradycyjnym, niebieskim.

przepis – Pracownia Wypieków

szklanka = 250 ml

Składniki ( na 10 bułek ) :

ciasto :

  • 2,5 szklanki mąki pszennej [użyłam typ 650]
  • 3/4 szklanki mleka
  • 50 ml oleju [w oryginale oliwa]
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki białego maku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka drożdży instant lub 15 g świeżych drożdży

do posmarowania :

  • 1 żółtko + 1 łyżka mleka

do posypania :

  • 1 łyżka białego maku

Do miski wlać mleko, dodać oliwę, cukier i sól – wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.

Następnie dodać jajko i powoli dodawać mąkę i mak. Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Przełożyć do miski posmarowanej olejem, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Ciasto podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę i lekko spłaszczyć ją dłonią. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 20-30 minut. Powinny znacznie urosnąć.

Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem roztrzepanym z mlekiem i posypać makiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.13-15 minut. 

Po upieczeniu ostudzić bułeczki na kratce.

wersja dla „maszynistów” :

Do misy maszyny włożyć składniki w kolejności : mokre, suche, na końcu drożdże. Włączyć program „ciasto rosnące” (ok.1,5 godz.). Z wyrośniętym ciastem postępować tak, jak w dalszej części przepisu.

Jasny chleb na zakwasie

Przetestowałam kolejny przepis na chleb na zakwasie. Przygotowania trwały dość długo, bo prawie 2 dni. Najpierw przygotowałam zaczyn, a potem ciasto wyrastało w lodówce przez 12 godzin. Mój chleb ładnie wyrósł w lodówce, ale potem trudno go było wyłożyć na blachę, bo przykleił się do koszyka. Ciasto było bardzo delikatne – po nacięciu chleb nieco oklapł, na szczęście podczas pieczenia trochę urósł.

przepis pochodzi z książki Małgorzaty Zielińskiej „Domowa piekarnia”

Składniki (na bochenek o wadze ok.950 g):

zaczyn :

  • 50 g zakwasu pszennego lub żytniego
  • 80 g mąki pszennej typ 550 lub 650
  • 60 g wody

ciasto chlebowe :

  • cały zaczyn
  • 450 g mąki pszennej typ 550 lub 650
  • 60 g mąki żytniej chlebowej typ 720
  • 250 g wody
  • 1,5 łyżeczki soli

Przygotować zaczyn : do zakwasu dodać mąkę i wodę, wymieszać, lekko przykryć i odstawić na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej. Zaczyn powinien w tym czasie podwoić swoją objętość, a potem lekko opaść.

Wyrośnięty zaczyn wymieszać z pozostałymi składnikami oprócz soli. Wyrabiać mikserem (końcówki haki) lub ręcznie do chwili, gdy składniki się połączą. W razie potrzeby dodać wody lub mąki.  Przykryć szczelnie i odstawić na 30 minut.

Do ciasta dodać sól rozpuszczoną w 1 łyżeczce letniej wody, wyrabiać przez 2-3 minuty. Ciasto nie powinno być zbyt ścisłe. Wyrobione ciasto włożyć do miski wysmarowanej lekko olejem, szczelnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2,5 godziny.

Po 50 minutach wyrastania ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i rozciągnąć je  na kształt prostokąta. Podzielić ciasto w myślach na 3 części, założyć dolną część , lekko przyciskając, potem górną – tak, jak składamy list do podłużnej koperty. Z otrzymanego prostokąta uformować kwadratowy pakiecik, zakładając krótsze boki do środka, zlepić, włożyć z powrotem do miski na kolejne 50 minut. Czynność odgazowywania i składania bochenka przeprowadzamy podczas wyrastania dwukrotnie i każdorazowo odstawiamy ciasto na 50 minut.

Po całkowitym wyrośnięciu delikatnie uformować podłużny lub okrągły bochenek, włożyć go do oprószonego mąką koszyka na 2-2,5 godziny (lub do lodówki na 8-12 godzin).

Piekarnik nagrzać do 240°C i naparować go przy pomocy spryskiwacza do kwiatów. Wyrośnięty chleb wyłożyć na rozgrzaną blachę w piekarniku i naciąć (jeżeli wyrasta w lodówce, należy go wyjąć godzinę przed pieczeniem). Piec przez ok.35 minut – do zbrązowienia skórki.

Upieczony chleb ostudzić na kratce.

Rogale z makiem

Tym razem dla odmiany upiekłam nie chleb, a rogaliki 🙂 Przepis jest bardzo prosty, a rogale  pyszne – z chrupiącą skórką i mięciutkim środkiem. Najlepsze oczywiście świeżo po upieczeniu, ale i na drugi, a nawet na trzeci dzień są nadal miękkie. W przepisie zmieniłabym tylko jedną rzecz – ilość soli. Jak dla mnie jest jej o wiele za dużo, następnym razem (bo to wypiek zdecydowanie do powtórzenia) użyję jej mniej.

przepis ze strony przepisnachleb.pl

Składniki (na ok.12-14 rogali):

  • 25 g świeżych drożdży lub 14 g suchych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 600 g mąki pszennej typ 480 lub 550 [u mnie 650]
  • 1 płaska łyżka soli [to zdecydowanie za dużo – następnym razem dam 2 łyżeczki albo jeszcze mniej]
  • 50 g oleju rzepakowego
  • 360 g letniej wody

do posmarowania :

  • 1 jajko

do posypania :

  • 3-4 łyżki suchego maku

Świeże drożdże* pokruszyć do miseczki i wymieszać z łyżeczką cukru. Odstawić na chwilę.

Mąkę połączyć z drożdżami, solą, olejem i wodą. Zagnieść miękkie i elastyczne ciasto (można to zrobić mikserem z końcówkami-hakami). Pod koniec wyrabiania ciasto powinno delikatnie lepić się do dłoni – ale nie za bardzo.

Wyrobione ciasto włożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (powinno podwoić objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, jeszcze raz krótko zagnieść i podzielić na dwie równe części. Każdą część rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 40 cm x 20 cm i wyciąć trójkąty.

Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy. Zwinięte rogaliki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi niewielkie odstępy. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut (lub do czasu, gdy wyraźnie urosną).

Wyrośnięte rogale posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok.25-30 minut, aż rogale się zezłocą.

Upieczone rogale przełożyć na kratkę i ostudzić.

wersja dla maszynistów :

Do misy maszyny włożyć składniki w kolejności : płynne, suche, a na końcu drożdże. Ustawić program „ciasto rosnące”. Z wyrośniętym ciastem postępować tak, jak w dalszej części przepisu.

*jeżeli używamy suchych drożdży, należy od razu dodać je do mąki

Chleb na zaczynie piwnym (na zakwasie)

Dawno nie było przepisu na chleb … 😉

Tym razem chleb na zakwasie z dodatkiem piwa. Smaczny, o miękkim miąższu, delikatnie słodkawy. Piwo nie jest wyczuwalne 🙂 Jego przygotowanie (chleba, nie piwa 😉 ) zajmuje ok. 18 godzin, więc warto rozłożyć pracę na dwa dni.

W oryginalnym przepisie do ciasta chlebowego dodawany jest mielony kminek – ja pominęłam ten dodatek, bo nie wszyscy go lubią.

przepis pochodzi z książki Małgorzaty Zielińskiej (czyli Mirabbelki) – „Domowa piekarnia”

Składniki :

zaczyn (350 g) :

  • 200 ml jasnego piwa
  • 100 g mąki żytniej chlebowej typ 720 lub razowej typ 2000
  • 50 g zakwasu żytniego

ciasto (ok.900 g) :

  • 350 g przygotowanego wcześniej zaczynu
  • 130 g letniej wody
  • 200 g mąki pszennej typ 650
  • 100 g mąki żytniej typ 720
  • 100 g mąki żytniej razowej typ 2000
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżka melasy lub brązowego cukru
  • opcjonalnie : 1 łyżeczka mielonego kminku (pominęłam)

Wieczorem przygotować zaczyn : piwo podgrzać, przestudzić. Wymieszać z mąką na gładką masę (nie może być grudek), dodać zakwas , wymieszać. Przykryć i odstawić na 8-12 godzin w temperaturze pokojowej.

Na drugi dzień rano wyrośnięty zaczyn wymieszać z wodą. Dodać mąki, sól i melasę. Mieszać, aż powstanie miękkie, lekko lepiące ciasto (ciasto mieszałam przy pomocy miksera z końcówkami hakami). Przykryć i odstawić na 40 minut.

Po 40 minutach ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej otrębami formy [użyłam keksówki o wymiarach 35×12 cm]. Ciasto powinno sięgać ok.3/4 wysokości formy [u mnie było trochę niżej]. Szczelnie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 4-5 godzin. Ciasto powinno wyrosnąć do brzegów formy.

Wyrośnięty chleb wstawić do piekarnika nagrzanego do 230°C i w tej temperaturze piec przez 10 minut, następnie obniżyć temperaturę do 210°C i piec jeszcze przez ok.35 minut, do zbrązowienia skórki.

Upieczony chleb wyjąć z formy i ostudzić na kratce.

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Kolejny chleb na zakwasie – tym razem przygotowania trwają nieco dłużej, bo są rozłożone na dwa dni. Pierwszego dnia wieczorem nastawiamy zaczyn, drugiego dnia wyrabiamy ciasto i pieczemy. Z podanych proporcji wychodzi spory bochen chleba o pysznej, chrupiącej skórce i miękkim miąższu.

przepis – mariaaleksandra (wielkiezarcie.com)

Składniki (na 1 duży bochenek) :

zaczyn :

  • 90 g zakwasu żytniego
  • 110 g mąki pszennej [u mnie typ 650]
  • 40 g mąki żytniej [u mnie typ 720]
  • 90 g wody

ciasto chlebowe :

  • 600 g mąki pszennej [typ 650]
  • 250 g mąki żytniej [typ 720]
  • 480 g wody
  • 1 łyżka soli
  • cały zaczyn

Składniki zaczynu włożyć do miski, wymieszać. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na całą noc (ok.12 godzin).

Następnego dnia zaczyn połączyć z pozostałymi składnikami ciasta chlebowego, wyrobić, ale nie za długo. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.2 godziny – w tym czasie 2 razy odgazować (uderzyć i złożyć dwukrotnie ciasto, aby pozbyć się wytworzonych gazów).

Z wyrośniętego ciasta uformować jeden duży bochenek (lub 2 małe), włożyć go (zlepieniem do góry) do wysypanego mąką koszyka do wyrastania. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.2-2,5 godz.

Przed włożeniem do piekarnika sprawdzić, czy chleb jest dobrze wyrośnięty – jeżeli po naciśnięciu palcem ciasto wraca natychmiast do pierwotnego kształtu, powinno jeszcze rosnąć. Jeśli potrzebuje trochę czasu, by wrócić do wcześniejszego kształtu – jest gotowe do pieczenia.

Piekarnik z blachą* w środku nagrzać do 240°C. Po nagrzaniu spryskać ścianki wodą. Na rozgrzaną blachę wyłożyć z koszyka chleb, delikatnie naciąć. Piec przez ok.40-45 minut.

Upieczony chleb po postukaniu od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. Po wyjęciu z piekarnika ostudzić go na kratce.


* blachę ustawiłam na najniższym poziomie piekarnika – okazało się, że to za nisko, bo spód za bardzo się przypiekł. Myślę, że 2 poziom od dołu będzie w sam raz.



Bułki maślane z kruszonką

Pyszne maślane bułeczki, równie dobrze smakują z dżemem, powidłami, jak i z samym masłem. Jak większość drożdżowych wypieków najlepsze są w dniu pieczenia.

Ciasto jest dość gęste jak na drożdżowe – bałam się, że bułeczki nie wyrosną tak, jak powinny. Mimo moich obaw bułki wyszły puszyste i wyrośnięte. I smaczne – bardzo szybko zniknęły 🙂

przepis znalazłam u Liski

Składniki (na ok. 12-13 bułek) :

ciasto :

  • 600 g mąki pszennej (u mnie typ 650)
  • 20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży instant)
  • 40 g cukru
  • 50 g masła
  • 1 jajko
  • 240 ml mleka
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • szczypta soli

kruszonka :

  • 50 g miękkiego masła
  • 50 g mąki
  • 50 g drobnego cukru

do posmarowania :

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką wody

W garnuszku wymieszać świeże drożdże, łyżeczkę cukru, kilka łyżek mleka i łyżkę mąki. Odstawić na kilka minut, aby drożdże zaczęły pracować.*

Do dużej miski przesiać mąkę. Dodać zaczyn.

Masło roztopić, wymieszać z mlekiem, cukrem i szczyptą soli. Przestudzić (płyn ma być letni), wlać do miski z mąką, dodać jajko. Wyrobić ciasto na jednolitą masę. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok.1-1,5 godz. (do podwojenia objętości).

Wyrośnięte ciasto odgazować. Formować małe okrągłe bułeczki o średnicy 3-4 cm. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawiając między nimi ok. 2 cm odstępy (można też ułożyć je w tortownicy – moje niestety się nie zmieściły). Przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok.30-40 minut.

Zrobić kruszonkę : wymieszać wszystkie składniki, do powstania grudek

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z wodą i posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C, piec przez ok. 15-20 minut, do zrumienienia (moje potrzebowały 25 minut).

Upieczone bułeczki przełożyć na kratkę i ostudzić.

wersja dla „maszynistów” :

Do misy maszyny wkładamy składniki w kolejności : mokre, suche, a na końcu drożdże. Nastawiamy program „ciasto rosnące” (ok.1,5 godz.). Z wyrośniętym ciastem postępujemy tak, jak w dalszej części przepisu.

* jeżeli używamy drożdży instant, pomijamy robienie zaczynu i mieszamy je od razu z mąką

Czeski chleb mieszany

Ostatnio wypatrzyłam u Ewy kolejny chlebek do wypróbowania. Nie ma przy nim zbyt dużo roboty, potrzeba tylko trochę cierpliwości 😉 Wystarczy zmiksować składniki i czekać, aż ciasto wyrośnie – a potem upiec 🙂

przepis Mirabbelki znalazłam u Ewy

Składniki :

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 300 g letniej wody [dałam trochę więcej]
  • 400 g mąki pszennej chlebowej [u mnie typ 650]
  • 100 g mąki żytniej jasnej [u mnie typ 720 – pytlowa]
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka suchych drożdży

Wszystkie składniki umieścić w dużej misce i mikserem (końcówki haki) wyrobić ciasto – powinno być luźne i lepiące. Miskę przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok.2 godziny.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, przełożyć do keksówki o wymiarach 35×11 [u mnie 36×12] wysmarowanej masłem i oprószonej otrębami. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia, do podwojenia objętości [u mnie rosło 2 godziny].

Wyrośnięty chleb wstawić do piekarnika nagrzanego do 235°C i piec przez ok.40-45 minut (postukany od spodu chleb powinien wydawać głuchy odgłos].

Upieczony chleb wyjąć z formy i ostudzić na kratce.

* wybaczcie jakość zdjęcia, ale było robione rano, komórką, przy kiepskim świetle