Kruche ciasto z wiśniami i kruszonką

Od kiedy zobaczyłam, że pojawiły się już wiśnie, nie mogłam się doczekać ciasta z ich dodatkiem. Marzyło mi się takie kruche, koniecznie z kruszonką. Parę dni temu spełniło się moje marzenie, bo zostałam obdarowana łubianką wiśni [ dzięki Kasiu ! ]. Oczywiście od razu zabrałam się za pieczenie 😉 Skorzystałam z przepisu Bajaderki, który znalazłam u Doroty.

Wyszło pyszne – maślany smak ciasta świetnie komponuje się z kwaskowatymi wiśniami i waniliową kruszonką. Jest bardzo kruche – trzeba uważać przy krojeniu i nakładaniu, żeby się nie rozpadło. Sezon wiśniowy rozpoczęty ! 🙂

Składniki :

ciasto :

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki cukru pudru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 185 g masła
  • 3 duże żółtka
  • 1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany

nadzienie :

  • 1 kg wiśni
  • 1 łyżka bułki tartej

kruszonka :

  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
  • 1 op. cukru waniliowego

Mąkę przesiać z cukrem i proszkiem do pieczenia, dodać pokrojone na kawałki masło i dokładnie posiekać. Dodać żółtka i śmietanę, zagnieść szybko ciasto [ręcznie lub w malakserze] , uformować kulę, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.

Blachę o wymiarach 33×23 cm [u mnie 30x25cm] wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować i dokładnie wylepić nim dno blachy [zamiast tego można je zetrzeć na tarce]. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i podpiec, aż się zezłoci – ok.15-20 minut.

Wiśnie wypestkować i odsączyć z nadmiaru soku na sitku.

Przygotować kruszonkę : mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Masło roztopić w rondelku, mocno podgrzać – gorącym zalać suche składniki i dokładnie wymieszać.

Podpieczone i lekko przestudzone ciasto oprószyć bułką tartą, a następnie wyłożyć wydrylowane, odsączone wiśnie. Posypać przygotowana kruszonką.

Ciasto wstawić z powrotem do piekarnika i piec przez około 30-40 minut w 180°C. 

Upieczone ciasto po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.

Mazurek kajmakowy z mlekiem w proszku

Nie ma Świąt Wielkanocnych bez mazurka – więc i tym razem musiał się znaleźć na moim stole. Przepis znalazłam u Margot – zaciekawił mnie nietypowy skład ciasta i ciekawy przepis na masę kajmakową. To chyba najsmaczniejszy mazurek, jaki miałam okazję robić do tej pory 🙂

Składniki ( na 2 nieduże mazurki ) :

ciasto :

  • 400 g mąki
  • 250 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g marchwi startej na drobnej tarce
  • 3 łyżki lodowatej wody

masa kajmakowa :

  • 3 szklanki cukru
  • 2 szklanki mleka 3,2 %
  • 1,5  szklanki mleka w proszku ( zwykłe, a nie granulowane )
  • 250 g masła ( dałam 200 g )
  • laska wanilii ( pominęłam )

 

Mąkę z proszkiem posiekać razem z masłem. Dodać startą marchew, zagnieść ciasto. Schłodzić w lodówce przez ok.30 minut.

Schłodzone ciasto rozwałkować na cienki placek o wymiarach ok.36 x 30 cm i przeciąć go na pół (można ciasto podzielić na dwie części i każdy placek wałkować osobno). Przygotowane prostokąty ciasta przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Nadmiar ciasta wystający z formy można odciąć i zrobić z niego brzegi mazurka.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180-200°C i piec przez ok. 15-20 minut. 

Przygotować masę kajmakową : mleko wlać do rondelka, wrzucić do niego cukier i rozciętą laskę wanilii. Gotować na niedużym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Masa jest dobra, gdy zacznie gęstnieć i zmieni kolor na jasnobeżowy (u mnie trwało to ok.3 godz.). Ostudzić.

Do przestudzonej masy dodać mleko w proszku i dokładnie zmiksować. Następnie utrzeć masło, nadal ucierając dodawać do niego stopniowo masę mleczną.

Gotową masę* wylać na przygotowane, upieczone spody i udekorować. 

* masy wychodzi dość dużo – jeżeli zostanie, można nią przełożyć wafla

Prosta szarlotka na półkruchym cieście

Wyobrażacie sobie niedzielę bez ciasta ? Bo ja nie. Filiżanka kawy plus kawałek ciasta to mój ulubiony sposób na miłe rozpoczęcie dnia 🙂

Od kilku dni chodziła za mną szarlotka. Już parę dni temu kupiłam renety, które czekały cierpliwie, aż przerobię je na nadzienie do ciasta. Nie mogłam się zdecydować, z którego przepisu mam skorzystać – chciałam, żeby ciasto było w miarę kruche, a jabłka surowe i w plasterkach. Taka moja fanaberia 😉

W końcu na forum CinCin trafiłam na przepis Gabki na tę szarlotkę. Spodobało mi się to, że do ciasta dodaje się całe jajko [wiecznie mam problem, co zrobić z nadmiarem białek pozostałych po robieniu kruchego ciasta – zwykle robię szarlotkę z bezą albo same bezy 😉 ]. Kawałeczki aromatycznych jabłek schowane w półkruchym cieście – tego właśnie szukałam 🙂

Składniki :

ciasto :

  • 2,5 szklanki mąki
  • 125 g margaryny lub masła
  • 1 jajko
  • 1,5 łyżki gęstej śmietany [ u mnie 18% ]
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół szklanki cukru [ użyłam drobnego cukru do wypieków ]
  • szczypta soli
  • cukier waniliowy [ dałam 4 łyżeczki domowego cukru z wanilią ]

nadzienie :

  • 1 kg winnych jabłek [ u mnie reneta ]
  • 2 łyżki cukru [ u mnie 4 łyżki jasnego cukru demerara ]
  • 2 łyżki bułki tartej
  • cynamon

 

Z podanych składników szybko zagnieść ciasto, ulepić z niego kulę i włożyć ją do lodówki.

Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w dość grube plastry.

Ciasto wyjąć z lodówki, podzielić na dwie nierówne części – 1/3 odłożyć z powrotem do lodówki, a 2/3 rozwałkować na blacie [ blat można delikatnie podsypać mąką, żeby ciasto się nie kleiło].

Rozwałkowanym ciastem wyłożyć spód i boki blachy o wymiarach 23 x 33 cm [ u mnie 25 x 30 cm ]. Następnie posypać ciasto bułką tartą [ wchłonie nadmiar soku z jabłek ] , ułożyć na niej pokrojone jabłka i posypać je cukrem i cynamonem.

Wyjąć z lodówki pozostałe ciasto i rozwałkować je na cienki placek. Ostrożnie przenieść go na blachę [ najlepiej na wałku ] i przykryć jabłka. Wierzch ciasta nakłuć widelcem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 40-45 minut.

Upieczone i ostudzone ciasto można oprószyć cukrem pudrem.

moje uwagi :

Gabka zalecała schłodzenie części ciasta w zamrażarce – ten etap pominęłam – wystarczyło schłodzenie całości ciasta w lodówce

– do jabłek użyłam jasnego cukru trzcinowego zamiast zwykłego białego

Tarta śliwkowa

Kilka dni temu kupiłam pierwsze w tym roku śliwki i postanowiłam upiec tartę z ich dodatkiem. Po przepis sięgnęłam do książki „Desery” autorstwa Pierre’a Hermé.

Tarta jest bardzo maślana w smaku i bardzo krucha. Do zjedzenia zaraz po przestygnięciu 🙂

Składniki [na formę o średnicy 22 cm]:

kruche ciasto* :

  • 190 g masła w temperaturze pokojowej
  • 50 ml zimnego mleka lub wody
  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka miałkiej soli [zmniejszyłam do pół łyżeczki]

* z podanych powyżej proporcji wychodzi  ok.500 g kruchego ciasta – do tarty będzie potrzebne 300 g [resztę można zamrozić lub zużyć do tartaletek]

wierzch :

  • 500 g śliwek
  • 110 g cukru pudru [niestety zabrakło mi cukru pudru i zamiast niego użyłam brązowego cukru]


Masło pokroić na bardzo małe kawałki i włożyć do miski. Rozgnieść drewnianą szpatułką i lekko utrzeć.

Do drugiej miseczki wlać mleko [lub wodę] , dodać sól i mieszać, aż sól się rozpuści. Płyn stopniowo połączyć z masłem, ciągle mieszając drewnianą szpatułką. Mąkę przesiać przez sito. Stopniowo dosypywać do masy maślanej, mieszając, aż składniki się połączą.

Ciasto przełożyć na blat i wygniatać wewnętrzną stroną dłoni, lekko je przesuwając. Brzegi zagarnąć do środka. Wygniatać , aż ciasto będzie gładkie. Uformować kulę, lekko ją spłaszczyć dłonią, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny.

Śliwki umyć. Każdą naciąć wzdłuż jednej strony i usunąć pestkę [nie kroić na połówki]. Ciasto [300g] rozwałkować na okrągły placek o grubości 4 mm. Formę na tartę posmarować masłem i wyłożyć ciastem. Odkroić ciasto wystające z formy i wyrównać brzegi. Spód ciasta ponakłuwać widelcem i posypać 40 g cukru.

Śliwki rozchylić i poukładać na cieście wypukłą stroną do góry. Posypać 40 g cukru. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez 30 minut. Odstawić do ostygnięcia.

Ostudzone ciasto posypać pozostałym cukrem i zaraz podawać.


moje uwagi :

– tartę piekłam w formie o średnicy 27 cm i zużyłam do niej większą część ciasta – z reszty zrobiłam 2 małe tartaletki

– ciasto nie nadaje się do przechowywania – w czasie pieczenia śliwki puszczają dużo soku i tarta rozmięka, więc najlepiej zjeść ją jak najszybciej

– zmniejszyłam ilość soli o połowę, ale po spróbowaniu ciasta dałabym jej jeszcze mniej [nie przepadam za słodko-słonymi smakami]

– i ostatnia uwaga – ciasto jest naprawdę kruche ! 🙂

Przepis jest moją propozycją do akcji „Czas na śliwki”.


Kruche ciasto rabarbarowe z marmoladą pomarańczową

Pierwsze w tym sezonie ciasto z rabarbarem. Zachciało mi się upiec coś nowego, koniecznie rabarbarowego – google podrzuciło mi przepis Gani76, która wzorowała się na Bajaderce. A ja „wyciągnęłam średnią” z tych dwóch przepisów – i upiekłam całkiem smaczne kruche ciasto z kwaskowatym rabarbarem i słodką marmoladą pomarańczową. W sam raz do popołudniowej kawy 🙂

Składniki [ forma o wymiarach 30 x 24 cm ] :

ciasto :

  • 2 szklanki mąki
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół szklanki cukru pudru
  • 3 duże żółtka
  • 200 g masła [ u Bajaderki jest to 150 g – i chyba ta ilość byłaby lepsza )
  • 1 łyżka gęstej śmietany

nadzienie :

  • 1 kg rabarbaru [ u mnie 750 g rabarbaru + 2 duże jabłka ]
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżka bułki tartej
  • pół szklanki marmolady pomarańczowej

kruszonka :

  • 185 g mąki
  • 100 g cukru
  • 100 g masła
  • cukier waniliowy


Mąkę przesiać z cukrem i proszkiem do pieczenia, dodać pokrojone w kawałki masło i dokładnie posiekać. Dodać żółtka i śmietanę, zagnieść szybko ciasto [można to zrobić przy pomocy malaksera]. Uformować z ciasta wałek, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut.

Schłodzone ciasto zetrzeć na grubej tarce bezpośrednio do blachy i dokładnie wylepić nim dno [w sumie można by je rozwałkować – wyjdzie na to samo, a będzie łatwiej]. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i podpiec na złoto [przez około 15 minut]. Wyjąć z piekarnika i lekko przestudzić.

Podczas pieczenia przygotować nadzienie : rabarbar umyć i obrać ze skórki. Pokroić na 1 cm kawałki. Rozgrzać dużą, suchą patelnię i wrzucić do niej rabarbar, posypać cukrem. Podgrzać na dużym ogniu, mieszając, aż rabarbar puści sok- ok.2-3 minuty. Przełożyć na durszlak i odsączyć z nadmiaru soku.

Jabłka obrać i pokroić w kostkę.

Przygotować kruszonkę : mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Masło roztopić w rondelku i bardzo mocno podgrzać – takim gorącym zalać suche składniki. Dokładnie wymieszać.

Przestudzone ciasto posmarować cienko marmoladą pomarańczową, wyłożyć na nie odsączony rabarbar oraz jabłka, oprószyć je bułką tartą, a na końcu posypać kruszonką.

Wstawić do piekarnika [ 180°C ] i piec przez około 30-40 minut.

Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Przepis dołączam do akcji Beaty i Olcika „Rabarbarowe wypieki” .

Mazurek


Kolejna propozycja do akcji Olgi – to ciasto, które obowiązkowo musi znaleźć się na wielkanocnym stole – czyli mazurek. W tym roku skorzystałam z nowego przepisu na kruche ciasto – znalazłam go na stronie ugotuj.to

Ciasto dawało się dobrze wałkować, nie miałam też problemu z formowaniem ozdób. Zrobiłam najprostszą wersję – czyli kruchy spód polany roztopioną czekoladą i ozdobiony bakaliami. Tegoroczny mazurek bardzo nam smakował 🙂

Składniki :

ciasto :

  • 400 g mąki krupczatki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 surowe żółtka
  • 2 gotowane żółtka [ wyjęte z jajek na twardo i przetarte przez sitko ]
  • pół szklanki gęstej śmietany 22%
  • ziarenka z połowy laski wanilii [ u mnie ekstrakt waniliowy ]
  • szczypta soli

wierzch :

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka masła
  • bakalie
  • anżelika
  • żurawina
  • pisaki lukrowe

Szerokim nożem posiekać mąkę z masłem. Dodać cukier puder, surowe i gotowane żółtka oraz śmietanę i wanilię [ lub ekstrakt ] – zagnieść szybko ciasto, owinąć szczelnie folią spożywczą i włożyć na 1 godzinę do lodówki.

Wyjęte z lodówki ciasto rozwałkować [ u mnie był to placek o grubości ok.1 cm ] , najlepiej od razu na papierze do pieczenia. Wyrównać brzegi , nadmiar ciasta obciąć. Placek przeciąć na 2 jednakowe prostokąty. Z odciętych skrawków ciasta zrobić wałeczki i udekorować nimi brzegi mazurków.

Przełożyć razem z papierem do pieczenia na blachę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200-220°C. Upiec na złoto – około 10-15 minut.

Upieczone mazurki ostudzić i udekorować roztopioną z masłem czekoladą oraz bakaliami.

a to ozdoby w wykonaniu mojej pociechy – była bardzo szczęśliwa, że może udekorować mazurka tak jak jej się podoba 🙂


Ciasto miodowo-czekoladowe

Nie udało mi się wziąć udziału w tegorocznym Czekoladowym Weekendzie, bo zwyczajnie nie zdążyłam 😦  Ale i tak ( co prawda z poślizgiem ) upiekłam ciasto związane tematycznie z akcją Bei 🙂 Przepis znalazłam tutaj – spodobał mi się pomysł na miodowe placki przekładane czekoladowo-budyniowym kremem. Przy pieczeniu jest trochę zabawy, ale ciasto jest warte zachodu. Najlepiej smakuje na drugi, a nawet na trzeci dzień – wtedy jest odpowiednio miękkie i wilgotne. Polecam !

Składniki :

ciasto :

  • 500 g mąki
  • 80 g masła
  • 80 g cukru
  • 130 g miodu
  • 3 łyżki mleka
  • pół łyżeczki sody
  • 2 jajka

krem :

  • 2 op. budyniu bez cukru
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1 litr mleka
  • 1 łyżka kakao
  • 5 łyżek cukru [ jeżeli używamy budyniu z cukrem, można pominąć ]
  • 300 g masła
  • 130 g cukru
  • 130 g gorzkiej czekolady

polewa :

  • 100 g gorzkiej czekolady

 

Zmiksować wszystkie składniki ciasta – powstanie dość gęsta i lepiąca masa, którą należy podzielić na 5 równych części.

Kwadratową formę o boku 20 cm odwrócić do góry nogami i natłuścić  [zamiast tego przycięłam na wielkość formy 5 kawałków papieru do pieczenia]. Rozwałkować każdy kawałek ciasta na cienki placek – najwygodniej robić to bezpośrednio na papierze. Układać rozwałkowane placki razem z papierem na wierzchu formy i kolejno piec w piekarniku nagrzanym do 200°C przez ok.8-9 minut .  Upieczone placki ostudzić.

Zagotować 800 ml mleka. W pozostałych 200 ml rozmieszać oba budynie, kakao, aromat waniliowy [i cukier, jeżeli budyń jest niesłodzony].  Wlać na gotujące się mleko i gotować do zgęstnienia. Ostudzić.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, ochłodzić. Masło zmiksować z cukrem i roztopioną czekoladą. Do masy stopniowo dodawać wystudzony budyń i zmiksować całość na gładki krem.

Każdy placek smarować kremem i układać jeden na drugim – ostatnią, wierzchnią warstwę zostawić bez kremu i polać ją roztopioną czekoladą. Ciasto odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 1 dzień – wtedy zmięknie i da się bez problemu pokroić.

 

moje uwagi : Przy wałkowaniu lekko oprószyłam ciasto mąką, żeby nie kleiło się do wałka. Placki zaraz po upieczeniu są twardawe, miękną po przełożeniu kremem. W oryginalnym przepisie użyta jest prostokątna forma, niestety nie podano jej wymiarów – użyłam 20-centymetrowej foremki. Ciasto trochę rośnie w czasie pieczenia.


Szarlotka spod samiućkich Tater

Cieniutkie plasterki jabłek ukryte pod kołderką z kruchego ciasta – taką apetyczną szarlotkę zaprezentowała w Galerii Potraw Szellka. Zachwyciła nie tylko mnie – od kilku lat cieszy się ogromnym powodzeniem. W końcu i ja postanowiłam ją upiec 🙂

Składniki [ na blachę 30×24 cm ] :

kruche ciasto :

  • 500 g mąki krupczatki
  • 250 g masła lub margaryny ( dałam pół na pół )
  • pół szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany

nadzienie :

  • 2,5 kg jabłek – najlepsza jest szara reneta
  • cukier i cynamon – do smaku

 

Składniki na ciasto posiekać razem, następnie szybko zagnieść ciasto. 2/3 ciasta równomiernie rozłożyć na dnie blaszki i wstawić na pół godziny do lodówki. Resztę ciasta też trzymać w lodówce.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na cząstki. Następnie pokroić je w cienkie plasterki (pomógł mi w tym robot). Wymieszać z cukrem i cynamonem.

Spód podpiec w 180°C przez ok.10 minut ( podejrzane u Dorotki – Szellka układała jabłka na surowym cieście ). Na podpieczonym spodzie ułożyć jabłka i posypać je pozostałym ciastem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 1 godzinę.

Po upieczeniu oprószyć cukrem pudrem.

Szarlotka sypana

Miałam ochotę na jakieś ciasto do kawy – w szafce zero ciasteczek, po cieście czekoladowym już nawet okruszki nie zostały … , a niezbyt mi się chciało bawić w zagniatanie czy ucieranie. Szukałam czegoś ekspresowego – i znalazłam u Mattkipolki przepis na szybkościową szarlotkę. Wykonanie naprawdę błyskawiczne – najwięcej czasu zajmuje pieczenie 🙂

Ciasto jest niezłe, pierwszą porcję jadłam na ciepło, bo nie mogłam się doczekać, aż przestygnie 😉 Szarlotka po upieczeniu jest krucha, na drugi dzień trochę wilgotnieje od jabłek – ale cały czas jest smaczna.

Składniki  ( na tortownicę ø 24 cm ) :

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia [ dałam 1 łyżeczkę ]
  • cukier waniliowy
  • 1 kg jabłek
  • 200 g dobrze schłodzonego masła [ dałam 150 g ]
  • cynamon [ dałam 1 łyżkę ]

W misce wymieszać mąkę, kaszę, oba cukry i proszek do pieczenia.

Tortownicę wysmarować tłuszczem i oprószyć bułką tartą. Wsypać do niej połowę przygotowanej mieszanki i równomiernie rozłożyć na dnie.

Jabłka obrać, zetrzeć na grubej tarce [ ja pokroiłam w cienkie plasterki ]. Wyłożyć do tortownicy i posypać cynamonem. Na jabłka wysypać resztę sypkiej mieszanki. Na wierzchu ułożyć cienkie plasterki masła, jeden obok drugiego.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez około 1 godzinę, aż wierzch będzie dobrze zarumieniony i chrupiący.


Ciasto porzeczkowe

Latem najbardziej smakują mi ciasta owocowe – jednym z często przygotowywanych przeze mnie wypieków jest kruche ciasto z owocami i bezą. Robiłam je już w wersji wiśniowo-porzeczkowej , rabarbarowo-jabłkowej i jako szarlotkę. Tym razem postanowiłam sprawdzić , jak smakuje z porzeczkami. Trafiły mi się wybitnie kwaśne czerwone porzeczki – smak ciasta uratowała słodka beza na wierzchu 😉 

Składniki :

ciasto :

  • 2 szklanki mąki
  • 12,5 dag margaryny ( pół kostki )
  • pół szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki śmietany

beza :

  • 3 białka + pół szklanki cukru

środek :

  • ok.700-800 g czerwonej porzeczki
  • jeżeli porzeczka jest kwaśna , wymieszać ją z 2-3 łyżkami cukru

 

Mąkę i schłodzoną margarynę posiekać razem . Dodać cukier i proszek do pieczenia, dalej siekać . Następnie dodać żółtka i śmietanę, zagnieść ciasto, ulepić z niego kulę i włożyć je na około 30 minut do lodówki.

Schłodzone ciasto rozwałkować, wyłożyć do blachy ( moja blacha ma wymiary 25 x 31 cm ) , ponakłuwać widelcem.  Podpiec w piekarniku nagrzanym do 220°C przez około 15-20 minut  do zrumienienia.

Białka ubić  ze szczyptą soli , następnie dodać cukier  i ubijać, aż masa będzie sztywna.

Na podpieczony spód wyłożyć porzeczki, a na nie ubitą pianę.  Wstawić do piekarnika i piec w temp.190°C przez około 30 minut.